Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą projekt denko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą projekt denko. Pokaż wszystkie posty

Śmieci września i października

Witajcie, czas na projekt denko, czyli podsumowanie śmieci z miesięcy września i października. Troszeczkę się tego nazbierało, choć wielkiego szału nie ma. W grudniu planuję napisać ostatni taki post, bo męczy mnie trochę zbieranie tych pudełek, które potem zajmują niepotrzebnie miejsce.


1/ Le Petit Marseillais, Fleur De Cerisier, Kwiat Wiśni, kremowy żel pod prysznic i do kąpieli, nawilża i odżywia - uwielbiam żele LPM i bardzo chętnie i często je kupuję. Kwiat wiśni bardzo przypadł mi do gustu. Odświeża, ale nie nawilża.

2/ Le Petit Marseillais, Abricot&Noisette, Morela i Orzech Laskowy, kremowy żel pod prysznic i do kąpieli, nawiża i odżywia - świetny zapach, naprawdę!

3/ Le Petit Marseillais, Framboise&Pivoine - pięknie pachnie, dobrze myje. Co tu dużo mówić ;-)

4/ Isana, melon i gruszka, olejek pod prysznic - nie rozumiem tego szału na żele pod prysznic z Isany. Dla mnie kompletny bubel.

5/ Isana, marakuja i kokos, żel pod prysznic - jak wyżej.

6/ Ziaja, kremowe mydło z jedwabiem, wygładza, nawilża - fajna seria, choć ja nie przepadam za takimi kremowymi konsystencjami.

7/ BeBeauty, SPA, Body Expertiv, Maroko, olej arganowy, ekstrakt z bursztynu, żel pod prysznic - dobrze wiecie jak uwielbiam te żele z Biedronki. Bardzo chętnie do nich wracam, zresztą już wiele razy o nich pisałam w swoich denkach!

8/ Hean, natura, Slim no limit, kuracja ujędrniająca, peeling cukrowy do ciała, limonka, żeń-szeń - dacie wiarę, że gorszego peelingu nie miałam? Cuchnie kostką toaletową, autentycznie! Mocno zdziera, ale ten zapach to mordęga!

9/ Sea of Spa, delikatny balsam do kąpieli, lawenda, Bio Spa - coś dla miłośników lawendy, bo pachnie bardzo intensywnie! Mnie nawet przypadł do gustu, choć za lawendą jakoś bardzo nie przepadam. Fajna konsystencja no i łatwa aplikacja ze względu na pompkę. Skusiło mnie to fioletowe opakowanie.

10/ BeBeauty, SPA, Body Expertiv, ujędrniająca sól do kąpieli, lotos - pięknie pachnie i ogólnie uwielbiam tą sól, ale z tym ujędrnianiem to totalna bzdura.

11/ BeBeauty, SPA, Body Expertiv, odświeżająca sól do kąpieli, trawa cytrynowa i bambus - uwielbiam! Świetnie pachnie!

12/ Green Pharmacy, Herbal Cosmetics, Body Care, sól kąpielowa, olej arganowy i figi - genialna sól i tak pięknie pachnie!!! No i pojemność rewelacyjna! Koniecznie musicie ją wypróbować. Ja z pewnością do niej wrócę!

13/ Gilette, Satin Care, żel do golenia, awokado, dla kobiet - lubię te żele. Nie mam im nic do zarzucenia.

14/ Gilette, Pure&Delicate - jak wyżej.

15/ Le Petit Marseillais, Lait Hydratant, mleczko nawilżające, bardzo sucha skóra, masło shea, słodki migdał, olejek arganowy - bardzo polubiłam się z tym mleczkiem. Zresztą odsyłam do recenzji.

16/ Schwarzkopf, Gliss Kur, Hydrauloron + Hair Fillar, szampon, kruche, przerzedzające się włosy - bardzo lubię ten szampon, pojawił się już w moim denku. Fajnie oczyszcza włosy.

17/ Loreal, Elseve, Nutri-Gloss Cristal, szampon upiększający, włosy długie, pozbawione blasku, normalne lub cienie - jak wyżej.

18/ Babuszka Agafii, szampon ziołowy - specjalny, przeciw wypadaniu włosów - uwielbiam te szampony! Genialnie oczyszczają włosy i skórę głowy! Faktycznie zauważyłam mniejszą ilość wypadających włosów.

19/ Babuszka Agafii, szampon ziołowy - specjalny, czarny przeciwłupieżowy - idealny w walce z łupieżem.

20/ Babuszka Agafii, szampon No 4, na kwiatowym propolisie - uwielbiam!

21/ Marion, oczyszczające płatki na brodę i czoło - totalny bubel! W ogóle się nie trzymają a co dopiero jak mają oczyszczać!

22/ Sylveco, lekki krem brzozowy, próbka - bardzo fajny krem, lekki, czyli idealny pod makijaż.

23/ Artdeco, High Definition Foundation, podkład, 06, próbka - co prawda to tylko próbka, ale świetnie czułam się z tym podkładem. Mam nadzieję, że pojawi się kiedyś w promocji.

24/ Bourjois, healthy mix, podkład, 52 Vanillia - bardzo fajny, lekki podkład. Świetny na lato, choć ja lubiłam do niego wracać także jesienną porą. Bardzo ładnie wyrównuje koloryt cery.
Czytaj dalej »

Śmieci miesięca lipca i sierpnia

Witajcie, mój projekt denko już dawno stracił swoje znaczenie... Nie umiem czekać aż wykończę produkt i kupię następny. Owszem w niektórych przypadkach tak jest, ale nie w przypadku np. szamponów, odżywek, żeli itp. Postanowiłam zmienić znaczenie a tym samym nazwę i u mnie projekt denko zamienia się na śmieci miesiąca. Miałam zamiar w ogóle z niego zrezygnować, ale to dzięki niemu pamiętam jakie produkty mi nie podeszły oraz czego zużywam najmniej a powinnam więcej. Poza tym zmusza mnie on do systematyczności. Co udało mi się zużyć w lipcu i sierpniu?


1/ Babuszka Agafii, szampon ziołowy - specjalny przeciw wypadaniu włosów - ten szampon to w moim przypadku strzał w dziesiątkę! To właśnie m.in. po nim mam wysyp baby hair! Poza tym, po jego zastosowaniu, moje włosy w ogóle się nie plączą! Dla mnie rewelacja! 

2/ L'oreal Paris, Elseve Fibralogy ekspansja gęstości, szampon - bardzo dobry szampon. Lubię go używać od czasu do czasu o czym już pisałam w podobnych postach. Częsty bywalec.

3/ Timotei pure 2w1, szampon i odżywka - kiedyś nawet służyły mi te szampony, teraz niestety się to zmieniło. Okropnie plącze i puszy moje włosy. 

4/ Schwarzkopf, Gliss Kur, odżywka, włosy matowe bez połysku - polubiłam tą odżwykę, dobrze się sprawdza o czym już Wam pisałam w recenzji tej serii produktów.

5/ Farmona, Tutti Frutti, olejek do kąpieli, jeżyna&malina - uwielbiam te olejki i dobrze o tym wiecie z poprzednich projektów na moim blogu!

6/ Palmolive, XXL, kremowy żel pod prysznic - żel, który raz lubię a raz nienawidzę... 

7/ Bebeauty, Body Expertiv, SPA, żel pod prysznic, Maroko, olej arganowy i ekstrakt z bursztynu - uwielbiam tą serię żeli z Biedronki. Bardzo dobrze myją i się pienią. Nie mam im nic do zarzucenia.

8/ Bebeauty, Body Expertiv, SPA, żel pod prysznic, Turcja, luffa i oliwa z oliwek - najlepszy z tej serii!

9/ Bebeauty, Body Expertiv, SPA, żel pod prysznic, Indie, irys i lotos - już wiecie co sądzę na ich temat.

10/ Bielenda, Aromatherapy, olejek do kąpieli, lawenda i eukaliptus - uwielbiam ten olejek o czym już kiedyś pisałam. Świetnie odpręża i relaksuje!

11/ Le Petit Marseillais, kwiat pomarańczy, kremowy żel pod prysznic, nawilża i odpręża - co do nawilżania to tutaj bym się ostro kłóciła... Poza tym uwielbiam ten żel, dobrze się pieni, bardzo dobrze myje i u mnie okazał się być wydajny. Resztę poczytajcie w recenzji.

12/ Yves Rocher, peelingujący żel pod prysznic, truskawka - uwielbiam go za zapach, bo te małe drobinki niestety nie zdzierają tak jakbym sobie tego życzyła. Poza tym bardzo dobrze myje i pozostawia delikatny zapach na skórze. W razie czego jest recenzja na blogu.

13/ Natural Collagen Inventa, peeling o łagodnym działaniu złuszczającym - peeling ten podkradałam mamie, bo bardzo fajnie oczyszczał rozszerzone pory. Poza tym to świetny zdzierak. Po użyciu czuć było, że skóra jest porządnie oczyszczona i delikatnie nawilżona.

14/ Bebeauty, Body Expertiv, SPA, relaksująca sól do kąpieli, lawenda - sól, którą bardzo lubię, ale w okresie letnim bardzo mało używałam tego typu produktów. Fajnie odpręża i robi to co ma robić. 

15/ The Body Shop, masło do ciała o zapachu mango - masło, o którym tak naprawdę nie wiem co myśleć. Co prawda, rewelacyjnie nawilża i długotrwale utrzymuje ten efekt, ale jeśli chodzi o zapach to coś z nim było nie tak. Niby produkt nie był przeterminowany a zalatywał mi delikatny smrodek zgnitego mango...

16/ Gillette, Satin Care, żel do golenia - ulubiona seria żeli do golenia. Sprawdza się w stu procentach.

17/ Bebeauty, Face Expertiv, micelarny żel nawilżający do mycia i demakijażu - jeden z moich ulubionych żeli do twarzy. Często gościł w moich denkach. Bardzo dobrze myje. Świetnie współgra z szczoteczką do mycia twarzy.

18/ dermo pHarma+, maska, kompres 4D, intensywne nawilżenie i dotlenienie - rewelacyjnie nawilżająca maseczka! Wolę te, które aplikuje się dłońmi, niż te w kompresie, ale jeśli chodzi o działanie to nie mam jej nic do zarzucenia, bo moja twarz po niej jest świetnie nawilżona.

19/ Bebeauty, Nail Expertiv, zmywacz do paznokci z olejkiem kokosowym i gliceryną - uwielbiam ten zmywacz, ale ostatnio bardzo mi się zaczęły rozdwajać paznokcie i muszę go odstawić, aby sprawdzić czy to nie on stanowi przyczynę... 

20/ Sally Hansen, Insta-Dri, Top Coat - pisałam Wam ostatnio o nim recenzję. Mój zdecydowany ulubieniec wśród topów. Świetnie utwardza i niemalże natychmiastowo wysusza lakier.

21/ Rimmel, Stay Matte, puder matujący, 03 peach glow - częsty bywalec i ulubieniec. Bardzo dobrze matuje. Łatwy w aplikacji, nie osypuje się. Niestety szybko się zużywa.

22/ Yves Rocher, Sexy Pulp, maskara - najlepsza maskara jaką kiedykolwiek miałam! Stały bywalec i ulubieniec! Póki co nie zamienię jej na żadną inną!!! Mimo ogromnej szczotki, świetnie rozczesuje rzęsy, nie skleja ich. Po aplikacji rzęsy są długie i pogrubione! Mega wydajna!
Czytaj dalej »

Spóźniony kwiecień...denko

Witajcie,
nadszedł czas na mega spóźnione denko... Mimo wszystko mam nadzieję, że uda mi się ogarnąć te wszystkie posty, które dla Was zaplanowałam.


1/ Farouk, CHI, Infra Treatment, odżywka silnie regenerująca - bardzo dobra odżywka, w szczególności dla prostych włosów. Dobrze regeneruje i odżywia włosy. Fajnie zabezpiecza przed ciepłem suszarki czy też prostownicy. Niestety ja nie przepadam za jej zapachem. Bardzo wydajna.

2/ 2x Schwarzkopf, Gliss Kur, Million Gloss, szampon, włosy matowe bez połysku - dla mnie to jeden z ulubionych szamponów. Chętnie go stosuję. Fajnie wygładza włosy i daje uczucie sypkości. Włosy po myciu są miękkie i błyszczące.

3/ Yves Rocher, Eclat Radiance, Płukanka octowa z malin - jeden z moich ulubieńców! Bardzo często o niej pisałam w swoich denkach! Włosy są po niej świetne w dotyku, sypkie i błyszczące.

4/ Syoss, oleo intense, farba do włosów, kolor trwały, brązowa czerń - stosowałam już wiele farb lecz ta zdecydowanie wolniej się wypłukuje niż te poprzednie. Jedyne co mi przeszkadza w niej to konsystencja, która jest bardzo kremowa i źle się ją rozprowadza na włosach. Poza tym włosy po farbowaniu są lśniące i miękkie.


5/ Green Pharmacy, Herbal Cosmetics, Pianka do kąpieli, róża piżmowa i zielona herbata - genialny produkt! Przepięknie pachnie i wlany do wody w wannie tworzy niesamowitą pianę! Przy tym sprawia, że kąpiel jest relaksująca. Mega wydajny.

6/ Palmolive, Thermal SPA, żel pod prysznic z solą z Morza Martwego i ekstraktem z aloesu - bardzo lubię ten peeling i chętnie do niego wracam. Świetnie peelinguje twarz a także usuwa pozostałości z makijażu. 

7/ Palmolive, Thermal SPA, Ocean Vitality, żel pod prysznic - bardzo fajny żel pod prysznic. Dobrze myje i odświeża skórę. 

8/ Green Pharmacy, Herbal Cosmetics, olejek kąpielowy, bergamota, limonka - genialny olejek do kąpieli! Zapach niesamowicie unosi się po całej łazience. Poza tym relaksuje. 

9/ Nivea, balsam pod prysznic - totalny badziew. Przez parafinę w składzie sprawia, że skóra staje się po nim niesamowicie tłusta... Zdecydowanie odradzam.

10/ Biały Jeleń, mydło naturalne, hipoalergiczne, z kozim mlekiem i lnem - bardzo fajne mydełko, szczególnie dla osób z suchą i wrażliwą cerą. Nie podrażnia. Dobrze oczyszcza i bardzo delikatnie nawilża.


11/ Yves Rocher, Expert Reparation, balsam do ciała - bardzo lubię ten balsam, za świetne nawilżanie. Niestety jak dla mnie nie nadaje się na stosowanie go w okresie letnim, bo jest zbyt "ciężki". Chętnie do niego wrócę bliżej jesieni.

12/ Yves Rocher, Gestes d'Institut, Purete Vegetale, maseczka oczyszczająca i zwężająca pory - genialna i dosyć mocna maseczka. Dobrze oczyszcza! Dosyć mocno odczuwana jest mięta. Jest to maseczka peel off.

14/ Dax Cosmetics, Perfecta, Oczyszczanie, maseczka  - świetna maseczka, fajnie oczyszcza i odświeża skórę twarzy. Chętnie do niej wrócę. Jest to również maseczka peel off.

15/ 2x Vichy, Idealia, serum i krem, próbka - średnio przypadł mi do gustu, co prawda to tylko próbka i bardzo ciężko po tak małej ilości ocenić produkt, ale jakoś nie czuję się skuszona, żeby kupić pełnowymiarowe opakowania.

16/ Vichy, Normaderm - niestety po jednej próbce nie potrafię ocenić tego produktu. 


17/ Top Choice, zmywacz do paznokci - kompletna porażka. Nie pamiętam kiedy miałam taki zmywacz, który kompletnie nie chciał zmywać lakieru a co dopiero topu... Tandeta!

18/ Zmywacz do paznokci, acetonowy z witaminą F - całkiem fajne są te zmywacze w szklanych buteleczkach, choć jak dla mnie słabo wydajne, bo przyzwyczaiłam się do dużych butelek... Bardzo dobrze zmywa.

19/ Botanical Choice, złuszczające skarpety - ten produkt jest genialny! Świetnie złuszcza stopy! Nie mam mu nic do zarzucenia! 


20/ Maybelline, Affinitone, podkład - podkład, który kiedyś nawet lubiłam. Teraz jakoś nie koniecznie przypadł mi do gustu. Mam wrażenie, że bardzo mocno się utlenia i po kilku godzinach skóra twarzy się świeci.

21/ Rimmel, Stay Matte, podkład - genialny podkład, o którym pisałam dosyć nie dawno recenzję! Świetnie kryje i matuje! Sprawdza się nawet w ciepłe dni!

22/ Max Factor, False Lash Effect - maskara, jedna z moich ulubionych. Bardzo fajnie podkreśla rzęsy i je pogrubia! Nie skleja!

23/ Rimmel, Stay Matte, puder w kamieniu - świetny puder, bardzo dobrze się aplikuje i w miarę na długi czas matuje. 

24/ Chloe, perfumy, próbka - zapach, którego kiedyś nie lubiłam, ale na te upały wydaje mi się być całkiem ok.

25/ CK Shock, perfumy, próbka - uwielbiam zapach tych perfum! Chętnie kupię pełnowymiarowe opakowanie. 

Uff, w końcu dobrnęłam do końca! Szału nie ma, ale źle też nie jest. Chcecie majowe denko?
Czytaj dalej »

Marcowe denko

Witajcie, nadszedł czas na spóźnione, marcowe denko. Ostatnio kiepsko idzie mi ze zużyciami, szczególnie próbek. Muszę w końcu mocno się zmobilizować i zacząć pozbywać się zalegających kosmetyków.


U mnie w zużyciach jak zwykle najwięcej znalazło się produktów do kąpieli. Ech, tak to jest jak ma się hopla na punkcie takich produktów. 


1/ Farmona, Tutti Frutti, brzoskwinia&mango, olejek do kąpieli - jak niektóre dobrze z Was wiedzą, uwielbiam tą serię z Farmony. Moim ulubieńcem była porzeczka z wiśnią, ale ten zapach także jest cudowny! Świetnie się pieni! Z pewnością jeszcze zakupię ;-)

2/ Farmona, Tutti Frutti, brzoskwinia&mango, cukrowy peeling do ciała - natchniona olejkiem, postanowiłam kupić peeling. Niestety tutaj się zawiodłam. Ciężko się go aplikuje na ciało, kiepsko zdziera i zostawia tłustą warstwę na skórze. Poza tym bardzo ciężko doczyścić po nim wannę. Pięknie pachnie, ale to tylko jedyny jego plus. Nie kupię więcej.

3/ Pollena Ostrzeszów, Biały Jeleń, żel hipoalergiczny dziewanna i rokitnik, dla skóry wrażliwej ze skłonnością do alergii - rewelacyjny żel! Wspaniale pachnie, świetnie się aplikuje i bardzo dobrze myje! Uwielbiam produkty Białego Jelenia i z pewnością jeszcze zakupię!

4/ Pollena Ostrzeszów, Biały Jeleń, żel pod prysznic, hipoalergiczny, naturalny, dla skóry wrażliwej - kolejny żel z Białego Jelenia, po który chętnie sięgam! Mam skórę suchą i wrażliwą i świetnie się u mnie sprawdza! Nie podrażnia, bardzo dobrze myje! Jak już wspominałam, ten także na pewno zakupię ponownie.

5/ Body Club, musująca kula do kąpieli, w środku zawieszka z naturalną perłą - miałam manię na kupowanie kul do kąpieli, a kule z Body Club uważam za świetne. Tym razem w Biedronce pojawiły się kule z biżuterią w środku! Z pewnością jeszcze kiedyś zakupię.


6/ Farmona, Radical, szampon do włosów farbowanych, wymagających intensywnej regeneracji i ochrony koloru - nie znoszę tego szamponu! Okropnie plątał mi włosy i poza tym nic z nimi nie robił! Kolor jeszcze bardziej się wypłukiwał! Z pewnością ponownie nie zakupię.

7/ L'oreal Paris, Elseve Fibralogy, szampon ekspansja gęstości, włosy pozbawione gęstości - mam gęste i grube włosy, więc nie powiem Wam niestety czy dodaje on gęstości włosom, całkiem fajny szampon, ale zdecydowanie wolę nową serię z Gliss Kur. Dobrze oczyszcza włosy, nie plącze ich. Myślę, że mogę czasem kupić go ponownie.

8/ 2x Garnier, Nutrisse Creme, odżywcza trwała farba do włosów, heban 30 ciemny naturalny szatyn, formuła przeciw przesuszaniu - nie wiem jak to się stało, ale wyrzuciłam pudełko a została dołączona do niego odżywka. Był czas, gdy lubiłam farby Garnier. Niestety, ale bardzo szybko się one wypłukują. Niby ma być trwała przez 8 tygodni, ale wcale tak nie jest... Podoba mi się to, w jakim stanie są włosy po farbowaniu, wyglądają na odżywione, nie plączą się, są wręcz sypkie i miękkie.


9/ BeBeauty, Face Expertiv, płyn micelarny do demakijażu i tonizacji twarzy i oczu, skóra wrażliwa, produkt hypoalergiczny - mój zdecydowany ulubieniec. Bardzo często go kupuję i równie często trafia do denka. Wiele razy wypowiadałam się na jego temat i myślę, że więcej nie potrzeba ;-)

10/ Yves Rocher, hydra vegetal, żel-krem intensywnie nawilżający - niestety zostało po nim jedynie pudełko... udało mi się zużyć do połowy... Upadł mi w łazience i niefortunnie się rozbił... Na szczęście trafiłam na promocję i kupiłam następny. Pisałam o nim recenzję. 

11/ Efektima, maseczka nawilżająca z wyciągiem z arbuza - rewelacja! Wprost uwielbiam te maseczki! Bardzo fajnie nawilża skórę twarzy ;-) Ja je kupuję na promocjach w Pepco ;-)

12/ 4x próbki Yves Rocher, sebo vegetal, żel-krem - dostałam je przy większych zakupach i muszę przyznać, że bardzo ten krem przypadł mi do gustu! Po zastosowaniu skóra jest miła i aksamitna w dotyku! Z pewnością skuszę się na pełnowymiarowe opakowanie.


13/ Yves Rocher, Expert Reparation, mleczko odbudowujące do skóry bardzo suchej - boski produkt! Świetnie regeneruje i nawilża suchą a nawet bardzo suchą skórę! Niestety zapach jest zbyt męczący jak na tą porę roku. Z pewnością kupię bliżej jesieni-zimy.


14/ Lovely, maskara Pump Up - kompletnie nie rozumiem szału na tą maskarę. Może i dobrze tuszuje rzęsy, ale potrafi je też posklejać no i niestety nie wydłuża tak mocno jak robi to maskara z Yves Rocher.

15/ Revlon Colorstay, podkład - lubię podkłady Revlona, ale bardzo denerwuje mnie to, że ciągle zmieniają skład w tym podkładzie, przez co raz nie raz można zauważyć różnicę, że odcień o tym samym numerze może delikatnie różnić się kolorem..Poza tym bardzo dobrze kryje i rozprowadza się.


16/ Inglot, płyn do czyszczenia pędzli - pisałam o nim kiedyś recenzję. Bardzo długo mi służył i świetnie czyścił pędzle do cieni. Niestety z podkładami sobie nie radził. Mimo to z pewnością zakupię.

A jak Wam poszło w marcu? Używałyście tych produktów?
Czytaj dalej »

Lutowe denko

Witajcie, czas na marcowe denko. Ostatnio kiepsko idą mi zużycia i muszę w końcu to poprawić, bo mam wiele produktów do wykorzystania. Zapewne wiele z Was zauważyło, że najbardziej licznymi, zużytymi produktami są kosmetyki do kąpieli. No cóż, tak już jest, że uwielbiam wszelakie kosmetyki do kąpieli i zużywam je w ogromnych ilościach. 



1/ Joanna, body Naturia, żel pod prysznic z wiśnią i porzeczką, odświeżający - kupiłam różne warianty zapachowe, bo miałam ochotę je przetestować. Jednak w porównaniu chociaż by z tutti frutti to Naturia "zajeżdża" mi tu chemiczną wiśnią i porzeczką. Dobrze myje i pieni się. Sama nie wiem czy kupię ponownie. 

2/ bebeauty, body expertiv, Spa, żel pod prysznic, Bali, ekstrakt z owoców egzotycznych - uwielbiam zapach tego żelu! Nie wiem dlaczego, ale kojarzy mi się z gruszką. Świetnie myje. Z pewnością kupię ponownie.

3/ Yves Rocher, żel pod prysznic i do kąpieli, Malina - to niesamowite, że w butelce zapach kojarzy się z kwaśną i niedojrzałą maliną, zaś po wlaniu go do wody, zapach staje się słodki. Dobrze myje i świetnie się pieni. Uwielbiam ten żel i z chęcią zakupię go ponownie.

4/ Farmona, Tutti Frutti, opalizujący olejek do kąpieli, wiśnia & porzeczka - to cudo gościło już w moim denku. Uwielbiam go już za sam zapach i kolor! Świetnie się pieni i umila nam kąpiel! Rewelacja! Na pewno kupię ponownie!

5/ Joanna, Naturia, Peeling myjący z truskawką, wygładzający - bardzo lubię te peelingi i chętnie je kupuję. Świetnie nadaje się do peelingowania twarzy. Bardzo fajnie wygładza skórę i pozbywa się martwego naskórka. Z pewnością zakupię ponownie.

6/ Joanna, Naturia, Peeling myjący z czarną porzeczką, wygładzający - j.w.

7/ Dax Cosmetics, Perfecta Spa, masło do ciała, czekolada + olejek kokosowy, ujędraniający - na początku bardzo lubiłam to masło. Bardzo fajnie nawilżało, ale niestety brudziło wszelkie ubrania czy pościel. Delikatnie brązowiło skórę. Niestety zapach z czasem staje się zbyt uciążliwy. Sama nie wiem czy do niego wrócę.

8/ Joanna, z apteczki babuni, peeling do ciała, wygładzający, zawiera proteiny mleczne i ekstrakt z miodu - peeling, którego działanie "ani nie ziębi ani nie grzeje". Sama nie wiem co o nim myśleć. Z pewnością konsystencja jest zbyt rzadka. Dodatkowo nie przepadam za miodowymi zapachami. Kupiłam go, bo nie miał parafiny w składzie. Nie wiem czy kupię ponownie.


9/ Timotei, pure, szampon, włosy normalne lub przetłuszczające się - lubię ten szampon, ale zauważyłam, że nie nadaje się on do codziennego stosowania i muszę go używać naprzemiennie z innymi szamponami (ale ja tak mam w sumie z większością). Bardzo fajnie oczyszcza włosy, jednak może je troszkę plątać, jeżeli nie użyjemy odżywki. Kupię za jakiś czas ponownie.

10/ Eveline Cosmetics, arganowa odżywka, 8w1 - o ile nie przepadam za produktami z Eveline o tyle ta odżywka sprawdziła się idealnie. Bardzo ładnie wygładza włosy i je nabłyszcza. Bardzo łatwo rozczesuje się po niej włosy i układa. Jedyne zastrzeżenia mam do opakowania, gdyż ciężko jest wydobyć z niego końcówkę produktu. Kupię ponownie.

11/ Marion, 60 sekundowa maseczka do włosów, ocet z malin - producent zapewnia nas, że maseczki starcza na dwie aplikacje, chyba nie przewidział, że istnieją długie lub bardzo długie włosy, na które starcza lub nawet nie starcza tej maseczki na raz... No niestety mi troszeczkę jej zabrakło chociaż by na jedną aplikację... Po jednej niepełnej aplikacji nie mam zdania na temat tego produktu i nie wiem czy się skuszę ponownie. 



12/ Tołpa, planet od nature, modelujący balsam ujędrniający do ciała - nie będę jakoś specjalnie wywodzić się na jego temat, gdyż ostatnio była o nim recenzja. Balsam ten uwielbiam, świetnie się spisuje i już stosuję kolejne opakowanie. Z pewnością będę kupować kolejne.

13/ Cien, zmywacz do paznokci - zmywacz ten kupiłam w Lidlu, bo szybko czegoś potrzebowałam. Jednak pozostaję w przekonaniu, że nie ma lepszego zmywacza prócz Isany i tego z Biedronki. Poza tym ten był dużo droższy i do kitu. Nie kupię kolejnego.

14/ Dax Cosmetics, Perfecta, maseczka odżywcza - całkiem fajna maseczka, choć nie ukrywam, że o wiele lepiej spisują się maseczki z Efektima. Raczej nie kupię jej ponownie.


15/ Rimmel, Stay Matte, podkład, Ivory - odsyłam Was do poprzedniej notki, gdzie była o nim recenzja. Podkład polubiłam i kupiłam kolejne opakowanie.

16/ Yves Rocher, Sexy Pulp, maskara - najbardziej wydajna maskara jaką posiadałam. Nie dość, że dostałam ją zupełnie za darmo do pierwszych zakupów, to jeszcze kolejną kupiłam za grosze. Świetnie wydłuża i rozdziela rzęsy. Bardzo ładnie je tuszuje, czerń jest głęboka a efekt naturalny. Nie przerażajcie się ogromną szczoteczką. Ja z pewnością przy niej zostanę.

17/ Top Choice, fashion lashes, sztuczne rzęsy - już pojawiły się w moim denku, z chęcią do nich wracam, gdyż są tanie i dają naturalny efekt.

18/ Poshé, top coat - bardzo go polubiłam, jednak męczy mnie to, że trzeba go kupować online, gdyż jest niedostępny w stacjonarnych sklepach. Szybko wysusza i ładnie nabłyszcza lakier na paznokciach. Jak dla mnie pędzelek jest zbyt wąski, gdyż trzeba szybko nim operować, żeby nie porobić smug (szybko schnie). Nie wiem czy kupię ponownie.

19/ Rimmel, Nude Delight 700, szminka - był czas, gdy nie rozstawałam się z tą szminką na krok. Bardzo fajnie się rozprowadzała i utrzymywała na ustach. Niestety ostatnio bardziej stawiam na róże niż odcienie nude, ale kto wie może jeszcze do niej powrócę.

To by było na tyle. Jak Wam poszło w lutym?
Czytaj dalej »

Grudzień za pasem... denko!

Witajcie,
pora na (jak zwykle) spóźnione denko, jeszcze grudniowe... styczeń też już mam odnotowany, więc spokojnie, wszystko będzie po kolei. Sesja wykończyła mnie niesamowicie. Dziś pisałam ostatnie zaliczenie, którego wyniki tak naprawdę zadecydują czy sesję mam za pasem. Nawet nie wiecie z jaką przyjemnością zasiadłam do pisania tej notki.


1/ Iwoniczanka, solankowy płyn do kąpieli, lawenda - jak niektóre z Was już pewnie zauważyły, ten płyn pojawia się już kolejny raz w moim denku. Pisałam o nim w jednym z poprzednich, więc nie będę się rozwodzić na jego temat. Bardzo go polubiłam i z pewnością go jeszcze zakupię.

2/ Palmolive, Thermal Spa, Mineral Massage, żel pod prysznic z solą z Morza Martwego i ekstraktem z aloesu - jeden z żeli, po które najczęściej sięgam. Uwielbiam go za to, że zawiera malutkie drobinki, które nie są gruboziarniste i świetnie można nimi peelingować twarz. Fajnie myje, dobrze się spłukuje. Prędzej nazwałabym go peelingiem niż żelem, no ale cóż. Z pewnością go zakupię ponownie.

3/ Ziaja, kremowe mydło arganowe - pamiętam "bum" na te mydełka... Przy okazji wpadło w moje ręce, bo tak na prawdę lubię wszystkie mydła z Ziaji i chętnie po nie sięgam. Fajne dla niewymagających. Ładnie pachnie. Czy kupię ponownie? Kiedyś na pewno.

4/ Givenchy, Paris, ange ou dèmon, żel - kupiłam, bo skusił mnie zapach (miałam perfumy i byłam nimi totalnie oczarowana), niestety jak dla mnie ten żel w ogóle nie jest wart swojej ceny. Kiepsko myje a zapach wcale długo się nie utrzymuje. Mam tą wersję balsamu i sprawuje się trochę lepiej, ale szału tak czy siak nie ma. Z pewnością już go nie kupię.

5/ Celestin, kozie mleko do kąpieli, argan & zioła - to mleko kupiła akurat moja mama i powiem Wam szczerze, że szału wielkiego na mnie nie zrobiło. Osobiście już wolę sól do kąpieli niż taki "puder". Fajne jako gadżet, ale nic więcej. Wcale nie umilił mi kąpieli. Z pewnością już nie kupię.

6/ Yves Rocher, so elixir, purple - dobrze wiecie, że jestem maniaczką produktów Yves. Ten żel akurat dostałam z Niemiec i wprost się w nim zakochałam. Świetnie pachnie przy czym zapach nawet w miarę utrzymuje się na skórze, całkiem fajnie myje. Już dorwałam go na półkach w Polsce!



7/ Schwarzkopf, Perfect Mousse, kolor trwały, 300, brązowa czerń - czy tylko ja mam wrażenie, że zmienili skład farby? Niestety nie mam starego pudełka i ciężko mi to stwierdzić. A skąd takie pytanie? Po farbowaniu, farba na prawdę krótko trzymała mi się na włosach... Bardzo się zdziwiłam, bo już długo nią farbuję włosy i nie miałam z nią takich problemów. Dam jej jeszcze jedną szansę i zobaczę co z tego wyjdzie.

8/ Alterra, odżywka nawilżająca, granat i aloes - tą odżywkę kupiłam będąc w Zakopanem i szczerze bardzo żałuję, że nie skusiłam się na coś innego. W ogóle nie radziła sobie z moimi długimi i prostymi włosami, wręcz je plątała. Z pewnością już się na nią nie skuszę.

9/ Aussie, szampon do włosów suchych, zniszczonych, pozbawionych blasku, z olejkiem z australijskiego orzecha makadamia - ja naprawdę nie rozumiem tego całego szumu wokół tych szamponów. Poza ładnym zapachem, który przy codziennym stosowaniu prędko by mnie znużył nic innego w nim nie zauważam, co więcej plątał mi włosy, miałam wrażenie też, że nie oczyszcza ich dobrze. Wątpię żebym kupiła go ponownie.

10/ Yves Rocher, szampon z wyciągiem hamamelisu - uwielbiam szampony z Yves Rocher i mam zamiar przetestować je wszystkie. Ten bardzo sobie ulubiłam ze względu na to, że bardzo dobrze oczyszcza włosy i nie można nim sobie zrobić krzywdy tak jak pokrzywowym. Z pewnością do niego wrócę.



11/ Pollena Ostrzeszów, Biały Jeleń, emulsja do higieny intymnej, hipoalergiczna - pisałam Wam recenzję na temat tego produktu w ramach współpracy z firmą Pollena Ostrzeszów. Bardzo się z nim polubiłam i naprawdę bardzo długo mi służył. Przede wszystkim uratował mnie przed uczuleniem, które dostałam po stosowaniu Ziaji. Świetna emulsja, którą z pewnością jeszcze zakupię.


12/ Efektima, maseczka odżywcza - pisałam Wam już o tych maseczkach w poprzednich denkach. Kupiłam je na promocji w Pepco i wcale nie żałuję. Mogę nawet pokusić się o stwierdzenie, że są fajniejsze niż te z Ziaji. Fajne odżywiają suchą i zmęczoną skórę. Z pewnością je jeszcze zakupię.

13/ Joanna, Sensual, plastry z woskiem, z aloesem - te plastry okazały się być totalnym bublem. Kiepsko wyrywają włoski. Z pewnością tej wersji już nie zakupię.

14/ BeBeauty, Face Expertiv, płyn miceralny - micelek, który uwielbiam i zawsze kupuję będąc w Biedronce. Świetnie radzi sobie z usuwaniem makijażu. Fajnie odżywia skórę. Zresztą, pisałam Wam już o nim kilka razy.



15,16/ BeBeauty, Nail Expertiv, zmywacze do paznokci z olejem kokosowym i gliceryną - zmywacze, które uwielbiam i rzadko wymieniam na inne. Nie mam problemu z pompkami w nich i są w naprawdę przystępnej cenie. Dobrze zmywają. Z pewnością je zakupię.


17/ FM GROUP, Make Up, Profesjonalny szampon do pędzli - pisałam o nim recenzję. Całkiem fajny produkt, ale niestety nie nadaje się do mycia pędzli z podkładu. Trochę wysoka cena jak na taką pojemność. Raczej nie kupię ponownie, bo zależy mi na czyszczeniu pędzli z podkładu, na te do cieni mam inny środek.


Czas zabrać się za pisanie recenzji i denka styczniowego..
Czytaj dalej »

Jeszcze listopadowe...

Witajcie,
przybywam do Was ze spóźnionym listopadowym denkiem... 



1/ Yves Rocher, szampon przywracający blask z wyciągiem z nagietka, roślinna pielęgnacja włosów - jak już zdążyłyście pewnie zauważyć, uwielbiam Yves Rocher, a tych szamponów używam namiętnie! Ubóstwiam je! Są świetne dla moich włosów. Ten pięknie przywraca blask i pielęgnuje włosy!

2/ Yves Rocher, szampon oczyszczający do włosów przetłuszczających się, roślinna pielęgnacja włosów - o tym szamponie pisałam wiele razy, więc odsyłam do poprzednich postów o denkach. 

3/ Kallos, Argan, maska do włosów farbowanych i zniszczonych - maska, z którą trzeba uważać, bo gdy się przesadzi z jej ilością, potrafi nieźle skleić i obciążyć włosy. U mnie kompletnie się nie sprawdziła. Nie robiła nic z włosami... Najlepsze jest to, że jest to arganowa maska, w której nie ma ani kropli olejku arganowego... Tej masce stanowczo podziękuję.

4/ Szwarzkopf, Gliss Kur Hair Repair, Serum, eliksir do włosów z drogocennymi pielęgnującymi olejkami - jak dla mnie to serum jest rewelacyjne! Świetnie radzi sobie z końcówkami włosów jak i z całymi włosami! Ładnie wygładza włosy i przywraca im blask! Jest bardzo wydajny, wystarczy kropla na całe włosy. Z czystym sumieniem polecam!


5/ Claire Fisher, Welness, Ginko-Limette, żel pod prysznic - dostałam go od rodziny z Niemiec. Jak dla mnie całkiem przyjemny żel. Fajnie się pieni i dobrze myje. Nie miałam do niego żadnych zastrzeżeń. 

6/ BeBeauty, Spa, Japonia, żel pod prysznic - lubię żele pod prysznic z Biedronki. Ten jest całkiem w porządku. Dobrze myje, pieni się. Ot tak po prostu zwykły żel. 

7/ Farmona, Tutti Frutti, opalizujący olejek do kąpieli, wiśnia & porzeczka - Ubóstwiam! Odkąd pojawiły się w Biedronce, w ogóle się z nimi nie rozstaję! Mogłabym je wlewać litrami do wanny! Zapach niesamowity! 

8/ Farmona, Tutti Frutti, oplalizujący olejek do kąpieli, liczi & rambutan - Kocham podobnie jak ten wyżej! Świetnie pachnie co sprawia, że kąpiel staje się bardzo przyjemna i relaksująca! 

9/ Babydream, oliwka dla dzieci - dzięki niej polubiłam używać olejków do pielęgnacji ciała. Fajnie się rozprowadza, całkiem znośnie pachnie i dobrze pielęgnuje skórę. Z pewnością kupię duże opakowanie.

10/ Stara Mydlarnia, cukrowy peeling do ciała i twarzy, orange & vit. E - uwielbiam zdzieraki ze Starej Mydlarni. Bardzo dobrze się rozprowadzają, są wydajne i fajnie pachną! Świetnie zdzierają martwy naskórek. Niestety cena dosyć wysoka jak na taki produkt.


11/ Isana, zmywacz do paznokci bez acetonu - lubię te zmywacze, ale wersję z acetonem. Zdecydowanie lepiej sobie radzi przy "trudniejszych" lakierach.

12/ FM GROUP, lakier do paznokci, Hot Red - uwielbiam lakiery z FM GROUP. Szybko schną, nie robią smug i są bardzo wydajne. Czerwień była moim ulubionym kolorem z całej kolekcji. Po raz pierwszy udało mi się zużyć lakier do końca ;-)


13/ Eveline Celebrities, eyeliner - zdecydowanie mój Kosmetyk Wszech Czasów! Bardzo fajnie i sprawnie się go aplikuje. Ma dosyć nasycony kolor. Świetny zarówno dla początkujących jak i tych zaawansowanych w robieniu kresek!

14/ Rimmel, Stay Matte, puder w kamieniu - (stara wersja), kolejny KWC! Świetnie matujący puder! Bardzo wydajny i łatwy w aplikacji! Nic dodać, nic ująć!

15/ Loreal, True Match, podkład - z tym podkładem u mnie bywa różnie... Raz spisuje się świetnie (w okresie jesienno-zimowym, wiosną) a raz jest totalną tragedią (w okresie letnim)... Jednak od czasu do czasu lubię do niego wracać.

16/ Ardell, Natural, demi wispies, sztuczne rzęsy - przepiękne rzęsiska! Zdecydowanie jedne z moich ulubionych! Bardzo dobrze się je aplikuje! Pięknie prezentują się na oku (zachęcam do zajrzenia do mnie na instagram - chwalę się).

17/ Maybelline, sensational, szminka do ust - jedna z moich ulubionych szminek! Jeżeli szukacie pięknego nudziaka to nie zwlekajcie i kupujcie tą szminkę! Pięknie prezentuje się na ustach, świetnie się aplikuje i całkiem długo trzyma się na ustach!


18/ Marc Jacobs, Lola, próbka perfum - Krótko pisząc zdecydowanie nie mój zapach...
19/ Euphoria, forbidden, próbka perfum - oh, jak ja kocham ten zapach! Mam mnóstwo próbek i fiolek z nim! Zdecydowanie jeden z moich ulubionych zapachów! 

Ah, w końcu napisałam tą notkę. Jeszcze kilka dni i pora na grudniowe.. Nie martwcie się, jeszcze skrobnę kilka notek zanim nastąpi grudniowe denko ;-) 

WESOŁYCH ŚWIĄT!!!
Czytaj dalej »

Zużyte w październiku

Witajcie,
czas ostatnio leci nieubłaganie, dopiero co żegnałam się z latem, a już niedługo powitam się z zimą... Z miesiąca na miesiąc szaleję ze zużywaniem. Zalega mi tego trochę w szafce, stąd moja mobilizacja. 


1.Serical, Crema al latte, maska do włosów - moja ulubiona z wszystkich masek do włosów. Duża zawartość produktu, niestety pudełko (plastikowy słoik) bardzo nie poręczne. Maska fajnie odżywia zniszczone włosy, ułatwia także ich rozczesywanie.
2. Seboradin, Inter Fragrances, ampułki przeciw wypadaniu włosów, forte, intensywna kuracja przeciw przewlekłemu wypadaniu i przerzedzaniu się włosów - jak już pisałam w poprzednim denku, nie ma lepszej kuracji na wypadanie włosów. To już moje drugie opakowanie a efekty są coraz lepsze! Niestety zapomniałam zrobić zdjęcia opakowania, bo leżało w innym miejscu niż reszta.
3. Mixa Baby, bardzo delikatny szampon micelarny - kupiłam do czyszczenia pędzli. Nawet dobrze się sprawdzał, ale nadal przeszkadzał mi zapach.
4. A-Z Medica, rainforest Wax, maseczka do włosów ciemnych, orzech brazylijski, sangre de drago, henna - bardzo źle wspominam zużywanie tej maski... cuchnie i wygląda jak jabłka po fermentacji... z włosami nie robiła nic, a ta henna to chyba jakiś żart... więcej brudu przy zmywaniu niż samego efektu na włosach.
5. Schwarzkopf, Perfect Mousse, 300 brązowa czerń, kolor trwały - obecnie to moja ulubiona farba do włosów. Pianka świetnie aplikuje się na włosy, nie spływa i jest bardzo wydajna. Kolor w miarę późno się wypłukuje.
6. L'biotica, Biovax, A+E, serum wzmacniające włosy - moje ulubione serum do włosów, o którym pisałam tutaj.
7. Revlon Professional, Equave - recenzja tutaj.
8. Pollena Ostrzeszów, Biały Jeleń, żel do mycia twarzy, hipoalergiczny, premium, z aloesem i ogórkiem, dla cery normalnej i mieszanej ze skłonnością do alergii - taki zwykły płyn, a jak dla mnie, idealny. Radzi sobie z makijażem (nie wiem jak przy wodoodpornym). Fajnie odświeża i oczyszcza twarz. Jeżeli nie macie ogromnych wymagań, to polecam.
9. Efektima, maseczka odżywcza, z wyciągiem z cynamonu - bardzo fajna maseczka. Teraz już rozumiem te wszystkie ochy i achy. Fajnie odświeża skórę twarzy, daje efekt wypoczętej skóry.
10. Efektima, maseczka peel-off, z wyciągiem z grejpfruta - tak jak przy poprzedniej maseczce, ta też się sprawdziła i dała bardzo podobny efekt. Ładnie też oczyszcza.
11. Bingo Spa, kąpiel kolagenowa - sama nie wiem co sądzić o tym produkcie, z jednej strony byłam zadowolona, a z drugiej czułam jakiś niedosyt. Sama nie wiem.
12. Balea Young, Sweet Wonderland, płyn pod prysznic - na reszcie, po wielu trudach walki udało mi się go zużyć. Śmierdziel okropny. Zresztą pisałam o nim tutaj.
13. Bielenda, olejek do kąpieli, zawiera naturalny afrodyzjak JOHIMBINA, ylang&ylang i róża - całkiem niezła seria do kąpieli, ładnie pachnie. W sumie to kupiłam ze względu na to, że tak jakoś natknęłam się na niego w biedronce. Osobiście wolę jednak ten z lawendą i eukaliptusem.
14. Nivea, nawilżający balsam do ciała pod prysznic (skóra normalna i sucha) - długo wzbraniałam się przed tym produktem i równie długo go zużywałam... Na prawdę nie rozumiem tych wszystkich zachwytów nad tym balsamem. Pamiętam, że czytałam o nim fajną recenzję na jednym z blogów, że ten balsam nie nawilża, a daje jedynie uczucie nawilżenia. Święta prawda. Podpisuję się pod tym obiema rękami.
15. Givenchy Paris, ange ou démon, żel pod prysznic - skusiłam się na duet: żel pod prysznic i balsam. Miałam nadzieję, że zapach będzie utrzymywał się na skórze. Niestety jest słabo wyczuwalny i mam wrażenie, że szybko się ulatnia. Fajnie się pieni. Zobaczymy jak się sprawdzi balsam.
16. Adidas, antyperspirant w kulce, Mineral Protect - moja ulubiona z wszystkich kulek. Fajnie odświeża i zabezpiecza na wiele godzin.
17. BeBeauty, Nail Expertiv, zmywacz do paznokci, z olejkiem kokosowym i gliceryną, nie zawiera acetonu - bardzo lubię ten zmywacz i zapewne dobrze już o tym wiecie, gdyż pisałam o nim w innych denkach, a także tutaj.
18. J.w. - no tak udało mi się zużyć dwie buteleczki, taka ze mnie lakieromaniaczka.
19. Olejek herbaciany - niestety nie napiszę Wam jakiej firmy, gdyż etykieta całkowicie mi się rozmyła. Pomógł mi przy pielęgnacji paznokci, po niemiłej przygodzie z odżywką Eveline. Nieprzyjemnie pachnie, ale co tam, grunt, że skuteczny.
20. Stara Mydlarnia, peeling z witaminą E do twarzy, orange&wit. E - mój ulubiony peeling to twarzy. Dobrze zdzierał i oczyszczał pory. Niestety nie mogę go nigdzie dostać ponownie.
21. Max Factor, Face Finity, 3 in 1, SPF 20, podkład - z tym podkładem u mnie bywało różnie, raz go kochałam a raz nienawidziłam. Stwierdziłam jednak, że nie nadaje się on na okres letni, a ten jesienno-zimowy. Dobrze kryje, fajnie stapia się z cerą, ale nie robi tego idealnie.
22. L'oréal, True Match, podkład idealnie dopasowujący się do koloru skóry - z tym podkładem jak i tamtym, bywa różnie. Jesienią sprawdza się dobrze, jednak w okresie letnim nie jest już tak dobrze. Krycie ma słabsze niż poprzednik, ale za to ładniej stapia się z cerą.
23. Pharmaceris, fluid matujący z laktoflawiną - lubię go i chętnie do niego wracam. Dla mnie bardzo fajny na co dzień niż na większe wyjścia. Krycie może nie jest idealne, ale jest dobre. Co do matowienia, to tutaj bym się jednak troszeczkę pospierała, bo różnie z nim bywa.
24. Top choice, sztuczne rzęsy z klejem - rzęsy za grosze, ale powiem Wam, że jak dla mnie są fajniejsze niż te z Virtual. Jeżeli szukacie na prawdę naturalnego efektu, a szkoda Wam rzęs Ardell to polecam Wam te rzęsiska. Pokazywałam je na oku, na instagramie.
25. Eveline Cosmetics, Big Volume Lash, maskara do rzęs - bardzo fajnie współgrała z moimi rzęsami, ale osypywała się. Pisałam o niej tutaj.
26. Max Factor, Masterpiece Max - jedna z moich ulubionych maskar. Świetnie rozczesuje i tuszuje rzęsy. Nie skleja ich. Idealna zarówno dla długich jak i krótkich rzęs.
27. Wibo, Dolls Lash Ultra Volume, maskara - mój numer jeden, jeżeli chodzi o te tańsze maskary. Świetnie wyciąga rzęsy i je tuszuje. Niesamowity efekt pogrubienia. Trzeba jednak uważać, bo można posklejać rzęsy.
28. Eveline Cosmetics, Celebrities, eyeliner - mój ulubiony eyeliner. Nie odbija się ani nie rozmazuje. Długo utrzymuje się na powiece. Ma bardzo cienki pędzelek, którym świetnie operuje się na oku. Polecam dla początkujących.

W końcu dobrnęłam do końca. Zaszalałam, nie ma co.
Czytaj dalej »

Zużyte we wrześniu

Witajcie,
dzisiaj pora pochwalić się denkiem. Co prawda wrzesień upłynął tak szybko, że ani się nie spodziałam a zawitał już październik. Na szczęście udało mi się zużyć kilka...naście produktów ;-)


1/ Iwoniczanka, solankowy płyn do kąpieli, lawenda, do pielęgnacji każdego rodzaju skóry na bazie leczniczej wody termalnej - krótko pisząc, produkt, który sprawił, że całkowicie inaczej podeszłam do zapachu lawendy, której wręcz nie znosiłam. Wspaniały płyn do kąpieli! Po takiej kąpieli czułam się zrelaksowana, a moja skóra odświeżona i zregenerowana. Ogromna butla starcza na wiele przyjemnych kąpieli.

2/ On Line, Harmony, sól pieniąca do kąpieli, olejek arganowy - kupiłam ze względu na zapach (jest na prawdę nieziemski) i olejek arganowy. Zwykła sól, bardzo podobna do tej z Biedronki. 

3/ Bielenda, Aromatherapy, olejek do kąpieli, lawenda + eukaliptus - świetny olejek do kąpieli. Bardzo fajnie relaksuje i odpręża. Tutaj znowu pojawia się zapach lawendy, który jest całkiem przyjemny.

4/ Balea, Men, pianka do golenia - co prawda dostał ją mój tata, ale kiedy brakło mi pianki do golenia nóg, podebrałam tą i się wprost zakochałam. Ta pianka nawilża, serio!

5/ Nivea, SOS, regenerujący balsam do ciała, skóra bardzo sucha - produkt, o którym wspominałam Wam przy okazji recenzji innego balsamu z Nivea. Uwielbiam go, w szczególności w okresie letnim, gdy moja skóra spieczona jest słońcem. Świetnie nawilża i radzi sobie z poparzeniami słonecznymi! Niestety, ale obecnie nigdzie nie mogę go znaleźć.

6/ Yves Rocher, szampon przeciwłupieżowy z wyciągiem nasturcji, do każdego rodzaju włosów - lubię ten szampon, aczkolwiek nie tak bardzo jak ten pokrzywowy. Bardzo dobrze oczyszcza skórę głowy oraz włosy. Niweluje łupież. Trzeba z nim uważać podobnie jak z tym pokrzywowym, o którym wspominałam w poprzednim denku.

7/ Seboradin, Inter Fragrances, ampułki przeciw wypadaniu włosów, forte, intensywna kuracja przeciw przewlekłemu wypadaniu i przerzedzaniu się włosów - dziewczyny uwierzcie mi, te ampułki są niezastąpione! Stosowałam wiele kuracji przeciw wypadaniu włosów i żadna nie pomogła mi w takim stopniu jak ta! Fenomenalna! Wiele blogerek twierdzi, że jest droga, a ja uważam, że jak na takie rezultaty jest tania jak barszcz! Po tej kuracji mam mnóstwo baby hair! Na prawdę mnóstwo! Kupiłam i stosuję już kolejne opakowanie!

8/ Laboratoires Klorane, szampon łagodzący na bazie wyciągu z piwonii, podrażniona i swędząca skóra głowy - co prawda nie mam większych problemów ze skórą głowy, ale zdarza się raz na długi okres czasu, że staje się ona podrażniona. Ten szampon udało mi się wygrać w rozdaniu u As. Jestem nim oczarowana! Choć miałam małą buteleczkę to starczyła mi na 4 użycia! To na prawdę dużo jak na moje mega długie włosiska! Poza tym po stosowaniu włosy były tak miłe w dotyku, a skóra dobrze oczyszczona, że stwierdziłam, iż poszukam go na aptecznych półkach.

9/ Malwa, zmywacz do paznokci, luksusowy, bezacetonowy, z olejkiem rycynowym oraz witaminą F - co prawda ciągle stosowałam zmywacz z Biedronki. W końcu nie miałam okazji zrobić zapasów tamtych zmywaczy, więc będąc w Auchanie, stwierdziłam że na razie poratuję się tym. Teraz żałuję, że nie kupiłam więcej butelek. Świetny zmywacz. Jeżeli uda mi się go jeszcze kupić, to Biedronkowy pójdzie w odstawkę.

10/ Vipera Cosmetics, Special Occasion, sztuczne rzęsy, 08 sway - bardzo fajne rzęsy, co prawda poluję na te z Ardel, ale zanim zakupiłam tamte, dorwałam te i wcale nie żałuję.

11/ Garnier Skin Naturals, Czysta skóra, maseczka rozgrzewająca - moja ulubiona, pisałam o niej w poprzednim denku.

12/ Clinique, Step 1, Cleanse - próbka - nigdy nie rozumiałam fenomenu tej serii, u mnie nie robi ona nic. Mam mnóstwo próbek i nie wiem jak ja je zużyję.

13/ Ava Laboratoires, Nettoyer, Natural Cosmetics, Eco Linea, Revitalizing Eye Contour Cream - próbka - skądś miałam próbkę i od tak postanowiłam wypróbować. Bardzo fajny krem, zniwelował mi cienie pod oczami i świetnie uelastycznił skórę pod oczami! Mam nadzieję, że uda mi się go dostać.

14/ Vichy, Normaderm - próbka - niestety nie mogę go ocenić ze względu na bardzo małą ilość produktu w opakowaniu. Wystarczyła mi na jedno zastosowanie.

15/ FM GROUP, Advanced foundation - próbka - bardzo fajny podkład, ładnie krył a odcień idealnie pasował do mojej cery, jednak to nie było to czego szukam. Wydajny.

16/ FM GROUP, CC Cream, Colour&Care SPF 15 - próbka - rewelacyjny krem BB! Świetnie krył, idealnie wpasował się w koloryt mojej cery! Niestety cena ostudziła mój zapał do zakupu. Pachnie nadzieniem różanym do pączków.

17/ FM Group, Second Skin Foundation - próbka - podkład dla mnie idealny. Nie powoduje efektu maski, świetnie stapia się z cerą, powodując, że jest słabo widoczny. Idealnie wyrównuje koloryt mojej cery i ładnie pachnie. Zamówiłam już pełnowymiarowe opakowanie.

18/ Euphoria, CK, Forbidden - zapach, na punkcie którego oszalałam. Pani w Sephorze była taka dobra, że dała mi mnóstwo jego próbek. W związku z tym, że mam mnóstwo próbek, postanowiłam, że nie będę kupować flakonu tylko kupię kilka fiolek. Tak też zrobiłam.

19/ Guerlain, Aqua-Day - próbka - kiedyś już o niej Wam pisałam, ostatnio znowu dostałam próbkę i byłam szczęśliwa, bo lubię ten krem. Muszę w końcu kupić pełnowymiarowe opakowanie.

20/ Novoxidyl, Innovative Hair Care, szampon przeciw wypadaniu włosów, wspomaga wzrost włosów - niestety u mnie ten szampon się nie sprawdził. Choć czytałam, że wiele osób sobie go chwali. Dodatkowo nie podobała mi się jego kremowa konsystencja, którą ciężko rozprowadzało mi się na włosy. Podobal mi się jedynie zapach i to, że nie puszył włosów.

To by było na tyle. Gdy patrzę ile tego jest, stwierdzam, iż jestem chyba nie poważna. Haha.
Czytaj dalej »

Jak to sierpień sięgnął dna...

Witajcie,
chyba pora w końcu na sierpniowe denko. Nawet nie wiem kiedy ten sierpień tak szybko minął. Zdecydowanie za szybko. 


1/ Nivea, Ukojenie i Pielęgnacja, balsam do ciała - Już wypowiadałam się na jego temat tutaj. Idealny na upalne dni, gdy wyjeżdżamy na wakacje, np na słoneczną Słowację, kiedy spalimy sobie skórę słońcem. Do codziennej pielęgnacji raczej bym go nie używała, ze względu na jego zapach i film pozostający na skórze.

2/ Echosline, Flatway, One way only, fluid wygładzający włosy - Niestety jak dla mnie ten produkt był średni. Kompletnie nie nadaje się do stosowania na suche włosy, ponieważ je skleja. Żeby go zużyć to stosowałam go na mokre końce włosów. Raczej nie polecam.

3/ Yves Rocher, szampon oczyszczający z wyciągiem z pokrzywy - Rewelacyjny szampon! Świetnie oczyszcza i eliminuje łupież. Na prawdę wart uwagi. Stosuję go na zmianę z innymi szamponami z tej serii, żeby nie przesuszyć włosów, bo jest na prawdę mocny! Mam kolejne opakowanie.

4/ Garnier skin naturals, Essentials, tonik witaminowy z ochronnym ekstraktem z róży - kompletny bubel, podrażniał mi skórę i miałam dziwne uczucie ściągnięcia skóry.

5/ Regenerum, regeneracyjne serum do paznokci - Uwielbiam go i z pewnością zakupię kolejne opakowanie! Bardzo pomógł mi w regeneracji paznokci po niemiłej przygodzie z odżywką Eveline. Świetnie działa też na skórki wokół paznokci.

6/ MaxFactor, Masterpiece Max, maskara - Zdecydowanie mój KWC. Świetnie tuszuje rzęsy, nie skleja ich. Bardzo fajnie operuje się szczoteczką. Nie robi efektu pandy. Produkt wart uwagi.

7/ Ziaja, kozie mleko, krem do rąk paznokci - Był okres, kiedy uwielbiałam go i nałogowo stosowałam. Bardzo lubiłam efekt nawilżenia jaki pozostawiał na rękach. Niestety zapach zaczął mnie drażnić.

8/ Ziaja, peeling myjący gruboziarnisty, rebuild, wyszczuplanie przez ujędrnianie - Nie oszukujmy się, nigdy nie pomyślałam, żeby produkt wyszczuplający na prawdę wyszczuplał. Bez ćwiczeń nie ma szans. Ten peeling niestety nie przypadł mi do gustu ze względu na zapach i to, że kompletnie nie jest wydajny. Średnio zdzierał.

9/ Nivea, free time, kremowy żel pod prysznic (karambola + mleczko aloesowe) - Kupiłam na wyjazd do Zakopanego, żebyśmy nie musieli wiele tego taszczyć dla dwojga. Jak dla mnie średniak. Niczym nie zachwyca, ot taki zwyklak do mycia.

10/ Joanna, Naturia body, żel peelingujący pod prysznic z arbuzem - Do zakupu zachęcił mnie zapach arbuza, jednak ten peeling również nie przypadł mi do gustu. Mam wrażenie, ze jest taki "tępy". Nie powiem, żeby źle zdzierał, bo dobrze sobie z tym radzi, ale wolę jednak te solne lub cukrowe, ewentualnie mini peelingi z Joanny.

11/ Babydream, szampon dla dzieci - Kupiłam, bo wiele blogerek zachwycało go jako produkt do pielęgnacji pędzli, szczególnie tych do podkładu. Kupiłam go pierwszy i ostatni raz. Okropnie drażni mnie jego zapach. Co do mycia pędzli, to oczywiście radzi sobie z nimi, ale chyba spodziewałam się po nim większych efektów.

12/ Bübchen, Wind&Wetter Creme - krem, który okazał się być kompletnym bublem. Stosowałam go do rąk. Pozostawiał okropne uczucie śliskości, w ogóle się nie wchłaniał.

13/ Yves Rocher, Make-up fluid, 14h - próbka - Produkt wystarczył mi na dwie aplikacje. Muszę przyznać, że byłby świetny na upały. Bardzo fajnie dopasowuje się do skóry, nie ściera się. Mam ochotę zakupić pełnowymiarowe opakowanie, ale pewnie na wiosnę - lato.

14/ Yves Rocher, hydra végétal - Świetny krem do twarzy. Bardzo fajnie nawilża i przywraca blask suchej skórze. Z pewnością zakupię pełnowymiarowe opakowanie aby dokładniej przyjrzeć się temu produktowi.

15/ Garnier, Czysta skóra, maseczka rozgrzewająca z cynkiem - Uwielbiam tą maseczkę w szczególności kiedy wyskoczy mi jakaś niespodzianka na twarzy. Co prawda rzadko ją stosuję, ale jest na prawdę godna polecenia. Bardzo fajnie rozgrzewa skórę, co ma wpływ na wnikliwsze jej działanie.

16/ Douglas, She is cool, body lotion - próbka - Dostałam ją do zakupów w Douglasie, ponieważ pani nie miała próbek. W życiu nie kupię tego balsamu. Kompletnie nic nie daje, prócz uczucia chłodu. Może i fajnie sprawdziłby się na upały, ale nie dla suchej skóry.

17/ La perla, eau de toilette - próbka - Bardzo fajny zapach. Delikatnie słodki, czyli taki jaki lubię na lato. Jednak nie przekonał mnie na tyle, aby zakupić pełnowymiarowe opakowanie.

18/ Narciso Rodriguez for her, eau de toilette - próbka - Ciekawy zapach, jednak nie ma w nim tego "czegoś", co przywiązuje moją uwagę.

Stosowałyście któryś z produktów? Jakie kremy do rąk, peelingi polecacie?
Czytaj dalej »

Lipiec na dnie

Witajcie,
faktycznie lipiec, lipnie wypadł w tym roku. Moje denko jest na prawdę marne, ale jak już Wam wcześniej wspominałam, nie pokazuję wszelakich żeli pod prysznic, itp. Może czas to zmienić? Chciałybyście?


1. Original Source, Bath Foam, Mango&Macadamia - pokazuję go w denku, ponieważ skradł moje serce, ale tylko pod względem zapachu! Uwielbiam zapach mango, a tu jest on prze boski!

2. Eveline, Fresh&Soft, Oczyszczający płyn micelarny - pisałam o nim już dawno temu, męczyłam się z jego zużyciem okropnie i na prawdę cieszę się, że się udało. 

3. BeBeauty, Zmywacz do paznokci, z olejem kokosowym i gliceryną - jeden z moich ulubieńców, o nim także wspominałam w innej notce. W lipcu bardzo często zmieniałam kolory na pazurkach, a więc udało się zużyć aż dwie butelki!

4. Joanna, Naturia, Peeling myjący, z żurawiną, wygładzający - uwielbiam te mini peelingi z Joanny przede wszystkim za niesamowity zapach! Stosuję je często do twarzy i na prawdę fajnie wygładza.

5. Paloma, Body SPA, Czekoladowy peeling do ciała, złuszczająco-odżywczy - to chyba najgorsze paskudztwo jakie miałam... parafina w składzie powoduje, że nasza skóra jest tak tłusta jakbyśmy smarowały ciało smalcem czy woskiem, porażka! Żałuję, że nie sprawdziłam składu przy zakupie. Poza tym zostawia niemiłosierny "bałagan" w wannie, którego ciężko się pozbyć przez tłusty nalot.

6. Elfa, Green Pharmacy, szampon do włosów normalnych i przetłuszczających się, pokrzywa - jest to chyba najgorszy szampon jaki miałam. Pierwszym razem zapomniałam użyć odżywki do włosów, a mając włosy prawie po pas, myślałam że w życiu ich nie rozczeszę! Nie łudźmy się jednak, bo przy dalszych zastosowaniach nawet odżywka nie pomogła. Z pewnością go już nie zakupię.
Czytaj dalej »

Do dna... kwiecień

Witajcie,
przychodzę do Was z kolejnym denkiem, tym razem czas na kwiecień. Niestety, ale w ubiegłym miesiącu zużyłam o jeden produkt więcej niż w kwietniu. Przyznam, że kilka produktów osiągnęło dna już na początku maja. Praca licencjacka strasznie mnie goni, dlatego kompletnie nie mam na nic czasu, więc nawet pielęgnacja poszła w odstawkę...



1. BeBeauty, Nail Expert!v, Zmywacz do paznokci - tym razem wersja zielona, którą wprost uwielbiam. Fakt faktem, iż ciężko radzi sobie z brokatami, ale jak dla mnie jest wystarczający. Nie mam problemu ani z opakowaniem ani z pompką. 

2. Babydream, żel do kąpieli - produkt totalnie nie dla mnie. Dręczy mnie jego zapach. Kupiłam, bo mam wrażliwą skórę, ale niestety nie mogłam go znieść. Posłużył mi do czyszczenia pędzli.
Jeśli chcecie dokładniejszą recenzję z analizą składu to piszcie.

3. BeBeauty, Face Expert!v, Micelarny żel do mycia i demakijażu - kolejne moje opakowanie. Pisałam o nim w poprzednim marcowym denku. Nadal mi się nie znudził.

4. 2x Revlon Colorstay - ten podkład ostatnio mnie zawodzi. Ciągle zmienia się grafika, jeżeli chodzi o opakowanie. Zauważyłam też, że zaczyna się coś niedobrego dziać, jeżeli chodzi o odcienie. Nie wiem czy dacie wiarę, ale kupiłam 2x nr 180 w niewielkich odstępach czasu i oba się różniły! Na szczęście udało mi się je zużyć. Mimo to z nadal je kupuję.
Jeśli chcecie dokładniejszą recenzję z analizą składu to piszcie.



 5. L'biotica, Biovax, serum do włosów A+E - wprost uwielbiam to serum. Idealnie nawilża i wygładza końce. Pomaga uporać się z niesfornymi kosmykami. Mam już następne opakowanie.
Jeśli chcecie dokładniejszą recenzję z analizą składu to piszcie.

6. L'biotica, Biovax, intensywnie regenerująca maseczka - produkt, który za pierwszym jego zastosowaniem skradł moje serce. Niestety przy następnych testach okazał się być kompletną klapą. Okropnie obciążał włosy, pomimo że bardzo rzadko go używałam i nie wiele aplikowałam. Posiadam jego inną wersję A+E i zastanawiam się, czy ją użyję.
Jeśli chcecie dokładniejszą recenzję z analizą składu to piszcie.

A może Wam przypadł do gustu bądź okazał się klapą któryś z produktów?


Czytaj dalej »

Szukaj

cosmepick.com

Miralash

Alle Paznokcie

Alle Paznokcie