Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FM GROUP. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FM GROUP. Pokaż wszystkie posty

Holo inaczej

Witajcie,
dziś piękny i słoneczny dzień... Pogoda sprzyja mi niesamowicie. To właśnie ona sprawia, że mam ochotę zaszaleć z kolorami na paznokciach. 



Jak Wam się podoba?
Czytaj dalej »

Grudzień za pasem... denko!

Witajcie,
pora na (jak zwykle) spóźnione denko, jeszcze grudniowe... styczeń też już mam odnotowany, więc spokojnie, wszystko będzie po kolei. Sesja wykończyła mnie niesamowicie. Dziś pisałam ostatnie zaliczenie, którego wyniki tak naprawdę zadecydują czy sesję mam za pasem. Nawet nie wiecie z jaką przyjemnością zasiadłam do pisania tej notki.


1/ Iwoniczanka, solankowy płyn do kąpieli, lawenda - jak niektóre z Was już pewnie zauważyły, ten płyn pojawia się już kolejny raz w moim denku. Pisałam o nim w jednym z poprzednich, więc nie będę się rozwodzić na jego temat. Bardzo go polubiłam i z pewnością go jeszcze zakupię.

2/ Palmolive, Thermal Spa, Mineral Massage, żel pod prysznic z solą z Morza Martwego i ekstraktem z aloesu - jeden z żeli, po które najczęściej sięgam. Uwielbiam go za to, że zawiera malutkie drobinki, które nie są gruboziarniste i świetnie można nimi peelingować twarz. Fajnie myje, dobrze się spłukuje. Prędzej nazwałabym go peelingiem niż żelem, no ale cóż. Z pewnością go zakupię ponownie.

3/ Ziaja, kremowe mydło arganowe - pamiętam "bum" na te mydełka... Przy okazji wpadło w moje ręce, bo tak na prawdę lubię wszystkie mydła z Ziaji i chętnie po nie sięgam. Fajne dla niewymagających. Ładnie pachnie. Czy kupię ponownie? Kiedyś na pewno.

4/ Givenchy, Paris, ange ou dèmon, żel - kupiłam, bo skusił mnie zapach (miałam perfumy i byłam nimi totalnie oczarowana), niestety jak dla mnie ten żel w ogóle nie jest wart swojej ceny. Kiepsko myje a zapach wcale długo się nie utrzymuje. Mam tą wersję balsamu i sprawuje się trochę lepiej, ale szału tak czy siak nie ma. Z pewnością już go nie kupię.

5/ Celestin, kozie mleko do kąpieli, argan & zioła - to mleko kupiła akurat moja mama i powiem Wam szczerze, że szału wielkiego na mnie nie zrobiło. Osobiście już wolę sól do kąpieli niż taki "puder". Fajne jako gadżet, ale nic więcej. Wcale nie umilił mi kąpieli. Z pewnością już nie kupię.

6/ Yves Rocher, so elixir, purple - dobrze wiecie, że jestem maniaczką produktów Yves. Ten żel akurat dostałam z Niemiec i wprost się w nim zakochałam. Świetnie pachnie przy czym zapach nawet w miarę utrzymuje się na skórze, całkiem fajnie myje. Już dorwałam go na półkach w Polsce!



7/ Schwarzkopf, Perfect Mousse, kolor trwały, 300, brązowa czerń - czy tylko ja mam wrażenie, że zmienili skład farby? Niestety nie mam starego pudełka i ciężko mi to stwierdzić. A skąd takie pytanie? Po farbowaniu, farba na prawdę krótko trzymała mi się na włosach... Bardzo się zdziwiłam, bo już długo nią farbuję włosy i nie miałam z nią takich problemów. Dam jej jeszcze jedną szansę i zobaczę co z tego wyjdzie.

8/ Alterra, odżywka nawilżająca, granat i aloes - tą odżywkę kupiłam będąc w Zakopanem i szczerze bardzo żałuję, że nie skusiłam się na coś innego. W ogóle nie radziła sobie z moimi długimi i prostymi włosami, wręcz je plątała. Z pewnością już się na nią nie skuszę.

9/ Aussie, szampon do włosów suchych, zniszczonych, pozbawionych blasku, z olejkiem z australijskiego orzecha makadamia - ja naprawdę nie rozumiem tego całego szumu wokół tych szamponów. Poza ładnym zapachem, który przy codziennym stosowaniu prędko by mnie znużył nic innego w nim nie zauważam, co więcej plątał mi włosy, miałam wrażenie też, że nie oczyszcza ich dobrze. Wątpię żebym kupiła go ponownie.

10/ Yves Rocher, szampon z wyciągiem hamamelisu - uwielbiam szampony z Yves Rocher i mam zamiar przetestować je wszystkie. Ten bardzo sobie ulubiłam ze względu na to, że bardzo dobrze oczyszcza włosy i nie można nim sobie zrobić krzywdy tak jak pokrzywowym. Z pewnością do niego wrócę.



11/ Pollena Ostrzeszów, Biały Jeleń, emulsja do higieny intymnej, hipoalergiczna - pisałam Wam recenzję na temat tego produktu w ramach współpracy z firmą Pollena Ostrzeszów. Bardzo się z nim polubiłam i naprawdę bardzo długo mi służył. Przede wszystkim uratował mnie przed uczuleniem, które dostałam po stosowaniu Ziaji. Świetna emulsja, którą z pewnością jeszcze zakupię.


12/ Efektima, maseczka odżywcza - pisałam Wam już o tych maseczkach w poprzednich denkach. Kupiłam je na promocji w Pepco i wcale nie żałuję. Mogę nawet pokusić się o stwierdzenie, że są fajniejsze niż te z Ziaji. Fajne odżywiają suchą i zmęczoną skórę. Z pewnością je jeszcze zakupię.

13/ Joanna, Sensual, plastry z woskiem, z aloesem - te plastry okazały się być totalnym bublem. Kiepsko wyrywają włoski. Z pewnością tej wersji już nie zakupię.

14/ BeBeauty, Face Expertiv, płyn miceralny - micelek, który uwielbiam i zawsze kupuję będąc w Biedronce. Świetnie radzi sobie z usuwaniem makijażu. Fajnie odżywia skórę. Zresztą, pisałam Wam już o nim kilka razy.



15,16/ BeBeauty, Nail Expertiv, zmywacze do paznokci z olejem kokosowym i gliceryną - zmywacze, które uwielbiam i rzadko wymieniam na inne. Nie mam problemu z pompkami w nich i są w naprawdę przystępnej cenie. Dobrze zmywają. Z pewnością je zakupię.


17/ FM GROUP, Make Up, Profesjonalny szampon do pędzli - pisałam o nim recenzję. Całkiem fajny produkt, ale niestety nie nadaje się do mycia pędzli z podkładu. Trochę wysoka cena jak na taką pojemność. Raczej nie kupię ponownie, bo zależy mi na czyszczeniu pędzli z podkładu, na te do cieni mam inny środek.


Czas zabrać się za pisanie recenzji i denka styczniowego..
Czytaj dalej »

Jeszcze listopadowe...

Witajcie,
przybywam do Was ze spóźnionym listopadowym denkiem... 



1/ Yves Rocher, szampon przywracający blask z wyciągiem z nagietka, roślinna pielęgnacja włosów - jak już zdążyłyście pewnie zauważyć, uwielbiam Yves Rocher, a tych szamponów używam namiętnie! Ubóstwiam je! Są świetne dla moich włosów. Ten pięknie przywraca blask i pielęgnuje włosy!

2/ Yves Rocher, szampon oczyszczający do włosów przetłuszczających się, roślinna pielęgnacja włosów - o tym szamponie pisałam wiele razy, więc odsyłam do poprzednich postów o denkach. 

3/ Kallos, Argan, maska do włosów farbowanych i zniszczonych - maska, z którą trzeba uważać, bo gdy się przesadzi z jej ilością, potrafi nieźle skleić i obciążyć włosy. U mnie kompletnie się nie sprawdziła. Nie robiła nic z włosami... Najlepsze jest to, że jest to arganowa maska, w której nie ma ani kropli olejku arganowego... Tej masce stanowczo podziękuję.

4/ Szwarzkopf, Gliss Kur Hair Repair, Serum, eliksir do włosów z drogocennymi pielęgnującymi olejkami - jak dla mnie to serum jest rewelacyjne! Świetnie radzi sobie z końcówkami włosów jak i z całymi włosami! Ładnie wygładza włosy i przywraca im blask! Jest bardzo wydajny, wystarczy kropla na całe włosy. Z czystym sumieniem polecam!


5/ Claire Fisher, Welness, Ginko-Limette, żel pod prysznic - dostałam go od rodziny z Niemiec. Jak dla mnie całkiem przyjemny żel. Fajnie się pieni i dobrze myje. Nie miałam do niego żadnych zastrzeżeń. 

6/ BeBeauty, Spa, Japonia, żel pod prysznic - lubię żele pod prysznic z Biedronki. Ten jest całkiem w porządku. Dobrze myje, pieni się. Ot tak po prostu zwykły żel. 

7/ Farmona, Tutti Frutti, opalizujący olejek do kąpieli, wiśnia & porzeczka - Ubóstwiam! Odkąd pojawiły się w Biedronce, w ogóle się z nimi nie rozstaję! Mogłabym je wlewać litrami do wanny! Zapach niesamowity! 

8/ Farmona, Tutti Frutti, oplalizujący olejek do kąpieli, liczi & rambutan - Kocham podobnie jak ten wyżej! Świetnie pachnie co sprawia, że kąpiel staje się bardzo przyjemna i relaksująca! 

9/ Babydream, oliwka dla dzieci - dzięki niej polubiłam używać olejków do pielęgnacji ciała. Fajnie się rozprowadza, całkiem znośnie pachnie i dobrze pielęgnuje skórę. Z pewnością kupię duże opakowanie.

10/ Stara Mydlarnia, cukrowy peeling do ciała i twarzy, orange & vit. E - uwielbiam zdzieraki ze Starej Mydlarni. Bardzo dobrze się rozprowadzają, są wydajne i fajnie pachną! Świetnie zdzierają martwy naskórek. Niestety cena dosyć wysoka jak na taki produkt.


11/ Isana, zmywacz do paznokci bez acetonu - lubię te zmywacze, ale wersję z acetonem. Zdecydowanie lepiej sobie radzi przy "trudniejszych" lakierach.

12/ FM GROUP, lakier do paznokci, Hot Red - uwielbiam lakiery z FM GROUP. Szybko schną, nie robią smug i są bardzo wydajne. Czerwień była moim ulubionym kolorem z całej kolekcji. Po raz pierwszy udało mi się zużyć lakier do końca ;-)


13/ Eveline Celebrities, eyeliner - zdecydowanie mój Kosmetyk Wszech Czasów! Bardzo fajnie i sprawnie się go aplikuje. Ma dosyć nasycony kolor. Świetny zarówno dla początkujących jak i tych zaawansowanych w robieniu kresek!

14/ Rimmel, Stay Matte, puder w kamieniu - (stara wersja), kolejny KWC! Świetnie matujący puder! Bardzo wydajny i łatwy w aplikacji! Nic dodać, nic ująć!

15/ Loreal, True Match, podkład - z tym podkładem u mnie bywa różnie... Raz spisuje się świetnie (w okresie jesienno-zimowym, wiosną) a raz jest totalną tragedią (w okresie letnim)... Jednak od czasu do czasu lubię do niego wracać.

16/ Ardell, Natural, demi wispies, sztuczne rzęsy - przepiękne rzęsiska! Zdecydowanie jedne z moich ulubionych! Bardzo dobrze się je aplikuje! Pięknie prezentują się na oku (zachęcam do zajrzenia do mnie na instagram - chwalę się).

17/ Maybelline, sensational, szminka do ust - jedna z moich ulubionych szminek! Jeżeli szukacie pięknego nudziaka to nie zwlekajcie i kupujcie tą szminkę! Pięknie prezentuje się na ustach, świetnie się aplikuje i całkiem długo trzyma się na ustach!


18/ Marc Jacobs, Lola, próbka perfum - Krótko pisząc zdecydowanie nie mój zapach...
19/ Euphoria, forbidden, próbka perfum - oh, jak ja kocham ten zapach! Mam mnóstwo próbek i fiolek z nim! Zdecydowanie jeden z moich ulubionych zapachów! 

Ah, w końcu napisałam tą notkę. Jeszcze kilka dni i pora na grudniowe.. Nie martwcie się, jeszcze skrobnę kilka notek zanim nastąpi grudniowe denko ;-) 

WESOŁYCH ŚWIĄT!!!
Czytaj dalej »

Zużyte we wrześniu

Witajcie,
dzisiaj pora pochwalić się denkiem. Co prawda wrzesień upłynął tak szybko, że ani się nie spodziałam a zawitał już październik. Na szczęście udało mi się zużyć kilka...naście produktów ;-)


1/ Iwoniczanka, solankowy płyn do kąpieli, lawenda, do pielęgnacji każdego rodzaju skóry na bazie leczniczej wody termalnej - krótko pisząc, produkt, który sprawił, że całkowicie inaczej podeszłam do zapachu lawendy, której wręcz nie znosiłam. Wspaniały płyn do kąpieli! Po takiej kąpieli czułam się zrelaksowana, a moja skóra odświeżona i zregenerowana. Ogromna butla starcza na wiele przyjemnych kąpieli.

2/ On Line, Harmony, sól pieniąca do kąpieli, olejek arganowy - kupiłam ze względu na zapach (jest na prawdę nieziemski) i olejek arganowy. Zwykła sól, bardzo podobna do tej z Biedronki. 

3/ Bielenda, Aromatherapy, olejek do kąpieli, lawenda + eukaliptus - świetny olejek do kąpieli. Bardzo fajnie relaksuje i odpręża. Tutaj znowu pojawia się zapach lawendy, który jest całkiem przyjemny.

4/ Balea, Men, pianka do golenia - co prawda dostał ją mój tata, ale kiedy brakło mi pianki do golenia nóg, podebrałam tą i się wprost zakochałam. Ta pianka nawilża, serio!

5/ Nivea, SOS, regenerujący balsam do ciała, skóra bardzo sucha - produkt, o którym wspominałam Wam przy okazji recenzji innego balsamu z Nivea. Uwielbiam go, w szczególności w okresie letnim, gdy moja skóra spieczona jest słońcem. Świetnie nawilża i radzi sobie z poparzeniami słonecznymi! Niestety, ale obecnie nigdzie nie mogę go znaleźć.

6/ Yves Rocher, szampon przeciwłupieżowy z wyciągiem nasturcji, do każdego rodzaju włosów - lubię ten szampon, aczkolwiek nie tak bardzo jak ten pokrzywowy. Bardzo dobrze oczyszcza skórę głowy oraz włosy. Niweluje łupież. Trzeba z nim uważać podobnie jak z tym pokrzywowym, o którym wspominałam w poprzednim denku.

7/ Seboradin, Inter Fragrances, ampułki przeciw wypadaniu włosów, forte, intensywna kuracja przeciw przewlekłemu wypadaniu i przerzedzaniu się włosów - dziewczyny uwierzcie mi, te ampułki są niezastąpione! Stosowałam wiele kuracji przeciw wypadaniu włosów i żadna nie pomogła mi w takim stopniu jak ta! Fenomenalna! Wiele blogerek twierdzi, że jest droga, a ja uważam, że jak na takie rezultaty jest tania jak barszcz! Po tej kuracji mam mnóstwo baby hair! Na prawdę mnóstwo! Kupiłam i stosuję już kolejne opakowanie!

8/ Laboratoires Klorane, szampon łagodzący na bazie wyciągu z piwonii, podrażniona i swędząca skóra głowy - co prawda nie mam większych problemów ze skórą głowy, ale zdarza się raz na długi okres czasu, że staje się ona podrażniona. Ten szampon udało mi się wygrać w rozdaniu u As. Jestem nim oczarowana! Choć miałam małą buteleczkę to starczyła mi na 4 użycia! To na prawdę dużo jak na moje mega długie włosiska! Poza tym po stosowaniu włosy były tak miłe w dotyku, a skóra dobrze oczyszczona, że stwierdziłam, iż poszukam go na aptecznych półkach.

9/ Malwa, zmywacz do paznokci, luksusowy, bezacetonowy, z olejkiem rycynowym oraz witaminą F - co prawda ciągle stosowałam zmywacz z Biedronki. W końcu nie miałam okazji zrobić zapasów tamtych zmywaczy, więc będąc w Auchanie, stwierdziłam że na razie poratuję się tym. Teraz żałuję, że nie kupiłam więcej butelek. Świetny zmywacz. Jeżeli uda mi się go jeszcze kupić, to Biedronkowy pójdzie w odstawkę.

10/ Vipera Cosmetics, Special Occasion, sztuczne rzęsy, 08 sway - bardzo fajne rzęsy, co prawda poluję na te z Ardel, ale zanim zakupiłam tamte, dorwałam te i wcale nie żałuję.

11/ Garnier Skin Naturals, Czysta skóra, maseczka rozgrzewająca - moja ulubiona, pisałam o niej w poprzednim denku.

12/ Clinique, Step 1, Cleanse - próbka - nigdy nie rozumiałam fenomenu tej serii, u mnie nie robi ona nic. Mam mnóstwo próbek i nie wiem jak ja je zużyję.

13/ Ava Laboratoires, Nettoyer, Natural Cosmetics, Eco Linea, Revitalizing Eye Contour Cream - próbka - skądś miałam próbkę i od tak postanowiłam wypróbować. Bardzo fajny krem, zniwelował mi cienie pod oczami i świetnie uelastycznił skórę pod oczami! Mam nadzieję, że uda mi się go dostać.

14/ Vichy, Normaderm - próbka - niestety nie mogę go ocenić ze względu na bardzo małą ilość produktu w opakowaniu. Wystarczyła mi na jedno zastosowanie.

15/ FM GROUP, Advanced foundation - próbka - bardzo fajny podkład, ładnie krył a odcień idealnie pasował do mojej cery, jednak to nie było to czego szukam. Wydajny.

16/ FM GROUP, CC Cream, Colour&Care SPF 15 - próbka - rewelacyjny krem BB! Świetnie krył, idealnie wpasował się w koloryt mojej cery! Niestety cena ostudziła mój zapał do zakupu. Pachnie nadzieniem różanym do pączków.

17/ FM Group, Second Skin Foundation - próbka - podkład dla mnie idealny. Nie powoduje efektu maski, świetnie stapia się z cerą, powodując, że jest słabo widoczny. Idealnie wyrównuje koloryt mojej cery i ładnie pachnie. Zamówiłam już pełnowymiarowe opakowanie.

18/ Euphoria, CK, Forbidden - zapach, na punkcie którego oszalałam. Pani w Sephorze była taka dobra, że dała mi mnóstwo jego próbek. W związku z tym, że mam mnóstwo próbek, postanowiłam, że nie będę kupować flakonu tylko kupię kilka fiolek. Tak też zrobiłam.

19/ Guerlain, Aqua-Day - próbka - kiedyś już o niej Wam pisałam, ostatnio znowu dostałam próbkę i byłam szczęśliwa, bo lubię ten krem. Muszę w końcu kupić pełnowymiarowe opakowanie.

20/ Novoxidyl, Innovative Hair Care, szampon przeciw wypadaniu włosów, wspomaga wzrost włosów - niestety u mnie ten szampon się nie sprawdził. Choć czytałam, że wiele osób sobie go chwali. Dodatkowo nie podobała mi się jego kremowa konsystencja, którą ciężko rozprowadzało mi się na włosy. Podobal mi się jedynie zapach i to, że nie puszył włosów.

To by było na tyle. Gdy patrzę ile tego jest, stwierdzam, iż jestem chyba nie poważna. Haha.
Czytaj dalej »

Nie taki multikolor jak tu obiecują | FM Group Multicolour Higlighter | Wielokolorowy rozświetlacz

Witajcie,
przybywam do Was z największym bublem jaki mi się ostatnio trafił. Chodzi tutaj mianowicie o Multicolour Highlighter firmy FM Group. O ile z pigmentów i innych produktów tej firmy jestem zadowolona, o tyle ten produkt nie powala.


Od producenta: 
- zapewnia efekt naturalnego rozświetlenia, przywracając blask szarej i zmęczonej cerze,
- drogocenne drobinki minerałów odbijają światło niczym maleńkie pryzmaty, optycznie wygładzają skórę i maskują niedoskonałości,
- bogaty w sole mineralne i mikroelementy, takie jak krzem, glin, żelazo, magnez, cynk i wapń,
- formuła wzbogacona o witaminę E chroni skórę przed szkodliwym działaniem wolnych rodników,
- zawiera mineralne filtry UV,
- idealny do uwydatniania kości policzkowych i modelowania kształtu twarzy,
- delikatna, jedwabista konsystencja,
- lekka formuła,
- prasowany,
- dostępny w kolorach: Golden Jewel oraz Precious Pink.


Jestem nieszczęśliwą posiadaczką odcienia Golden Jewel. Jak możecie zauważyć produkt posiada panterkową fakturę z różnych odcieni. No tak posiada i tyle by tylko tego było, bo przy zastosowaniu ja tego wielokolorowego rozświetlacza nie widzę.


Żółto-złoty odcień, to jest według producenta ta wielokolorowość. Żeby tego było mało, produkt jest bardzo kruchy,  tak więc przy nabieraniu go pędzlem, w opakowaniu zbiera się jego nadmiar w postaci pyłu.
Maskowanie niedoskonałości rozświetlaczem? Pierwsze czytam! Owszem, jeżeli zaaplikujemy to złoto w nadmiarze to z pewnością nic poza nim nie ujrzymy! Uwierzcie mi, że to 29,90 zł lepiej zainwestować w fajny rozświetlacz z Inglota niż to "coś". 
Z pewnością go nie zużyję, dlatego jeżeli ktoś chce go wypróbować to z chęcią odstąpię. Czekam na maila.
Czytaj dalej »

Profesjonalny szampon do pędzli | FM GROUP Proffessional Brush Shampoo

Witajcie,
dziś parę słów na temat Profesjonalnego szamponu do pędzli firmy FM GROUP. Jak już wiecie, skusiłam się na zakup tego produktu, choć do najtańszych on nie należy. 


Od producenta:

Co do zapewnień producenta miałabym kilka uwag. Z pewnością szampon ten nie radzi sobie z gruntownym umyciem pędzli do podkładu, ale za to świetnie radzi sobie z pędzlami do cieni, pudru, różu, bronzera, wosku do brwi.. Zaletą tego produktu jest to, że nie posiada zapachu, co bardzo mnie drażni w szamponie Babydream. Konsystencję ma bardzo podobną do owego szamponu dziecięcego. Czy przedłuża trwałość pędzli? Tego jeszcze nie odkryłam, ale mam nadzieję, że nie są to słowa rzucane na wiatr. Świetnie odkaża pędzle i faktycznie zapewnia ich miękkość.

Skład:

Co prawda zawiera SLS, który odpowiada za pienienie się produktu. Tak więc skład niestety nie zachwyca.


Czy polecam ten produkt? Myślę, że tak pomimo tego, iż nie radzi sobie z podkładem. Takiego zmiękczenia włosia jak ten płyn nie zapewnił mi żaden inny. W moim przypadku jest to bardzo ważne, bo odkażam pędzle płynem z Inglota, który troszkę wysusza to włosie, ze względu na alkohol zawarty w składzie. Poza tym produkt bardzo dobrze się pieni i jest w miarę wydajny. Wszystko by było dobre, gdyby tylko nie ta cena (19,90 zł za 100 ml).
Czytaj dalej »

Moja kolekcja Fm-ek FM Group - MAKE UP NAIL LACQUER

Witajcie,
jest przepiękny i słoneczny dzień a ja postanowiłam kontynuować posty na temat "Mojej kolekcji..." lakierów :-)
Tym razem trafiło na lakiery firmy FM GROUP. Co prawda nie mam ich nie wiadomo jak wiele, ale staram się urozmaicać posiadaną kolekcję. Mam to szczęście, że moja ciocia jest konsultantką tej firmy.
Trudno mi wskazać jedną przyczynę, dla której wielbię sobie te lakiery. Z pewnością to, iż większość posiadanych przeze mnie lakierów - z tej kolekcji - nie posiadają drobin (z wyjątkiem granatu). Trwałość także jest powodem, dla którego upodobałam sobie te lakiery.
Podobno lakiery te są hipoalergiczne i są wzbogacone o witaminy A i E. Zawierają wapń i keratynę, które dodatkowo wzmacniają paznokcie.
Pojemność: 10 ml
Cena: 17,90 zł






Od lewej:

1. Wild Orchid
2. Pale Fuchsia
3. Summer Sunset
4. Hot Red
5. Fresh Mint
6. Blue Lagoon
7. Denim Shine (perłowy)


A Wy posiadacie jakieś lakiery bądź inne kosmetyki z tej firmy?
Czytaj dalej »

Szukaj

cosmepick.com

Miralash

Alle Paznokcie

Alle Paznokcie