Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Garnier. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Garnier. Pokaż wszystkie posty

Majowo czerwcowe denko

Witajcie,
przychodzę z majowo czerwcowym denkiem, spóźnionym zresztą. Bez zbędnych tłumaczeń, zaczynamy.


1/ 2x Farmona, Tutti Frutti, jeżyna&malina, olejek do kąpieli - ubóstwiam te olejki z Farmony w szczególności za zapach, pienienie się i chętnie sięgam po różne warianty zapachowe, ten równie przypadł mi do gustu i z pewnością zakupię nie raz.

2/ 2x BeBeauty, Body Expertiv, Spa, Bali, żel pod prysznic, ekstrakt z owoców egzotycznych - te produkty często trafiają do moich denek. Bardzo je lubię i nie mam do nich zarzutów.

3/ Palmolive Naturals, kremowy żel pod prysznic, oliwka i mleczko nawilżające - lubię oliwkowe żele, ale co do Palmolive wydaje mi się, że wysuszają moją skórę. Dobrze myje i pieni się, ale sama nie wiem czy skuszę się na niego w przyszłości.

4/ Krynickie SPA, sól do zmęczonych stóp, lawenda - ta sól to strzał w 10! Świetnie ukoiła ból i spuchnięte stopy po weselu! Zdecydowanie Wam polecam! Z pewnością skuszę się jeszcze nie tylko na tą sól, ale też na inne produkty tej marki.

5/ Botanical Choice, złuszczająca maska do stóp - produkt, który zawładnął blogosferą dzięki Biedronce. Ja miałam okazję już próbować ten produkt, bo są też dostępne w Hebe. Pisałam o nich w denku. Świetnie złuszczają, w moim przypadku w bardzo szybkim czasie. Z pewnością kiedyś zakupię je jeszcze.

6/ Schwarzkopf, Gliss Kur, Million Gloss, szampon, włosy matowe bez połysku - lubię ten szampon i pisałam już o nim zarówno w denkach jak i w recenzji. 

7/ L'oreal Paris, Elseve Fibralogy, szampon, włosy pozbawione gęstości - również się z nim polubiłam i trafiał już do denek. Nie uwielbiam go aż tak jak Gliss Kur, ale też jest dobry. 

8/ Tołpa, modelujący balsam ujędrniający do ciała, skóra wrażliwa, pozbawiona gęstości - uwielbiam ten balsam. U mnie naprawdę działał. Zresztą odsyłam do recenzji na blogu.

9/ Tołpa, ujędrniający sorbet nawilżający, nawilża i orzeźwia, ujędrnia i przywraca napięcie - niestety w tym przypadku "sorbet", którego w ogóle bym tak nie nazwała... okazał się być klapą. W ogóle nie ujędrniał i nie napinał skóry. Owszem orzeźwia, zupełnie tak jakby miał w sobie mentol. Mimo wszystko ja już się na niego nie skuszę, bo jego poprzednik sprawdza się o wiele, wiele lepiej.

10/ Isana, zmywacz do paznokci - dla mnie numer jeden! Bardzo dobrze zmywa, o czym pisałam w poprzednich denkach.
11/ Stara Mydlarnia, Thalasso Algae, maseczka peel off do twarzy - uwielbiam te maseczki, skóra po nich jest mięciutka i bardzo łatwo się je usuwa. Z pewnością kupię ponownie.

12/ Garnier mineral, antyperspirant - jak dla mnie jest ok, choć zdarzyła mi się po nim kilka razy wysypka. Zdecydowanie wolę te z Adidasa.

13/ Sally Hansen, zmywacz w pisaku - dla mnie to bubel, szybko wysycha i nie usuwa a wręcz rozmazuje lakier na skórkach... 

14/ Syoss, oleo intense, farba do włosów, 2-10 brązowa czerń - nawet polubiłam się z tymi farbami, w szczególności podoba mi się jej odcień. 

15/ Inglot, transparentny puder matujący - świetnie matuje, a co do jego "transparentności" nie mam zarzutów, faktycznie dopasowuje się do skóry. Może być trochę za ciężki na te upały i trochę zapychać (u mnie zapychał, ale tylko w upały). Ja z pewnością kiedyś do niego wrócę.

16/ HR, maskara - nie mam pojęcia czy to oryginał czy jakaś podróbka, bo nawet nie sprawdzałam. Dostałam od kogoś i nawet przypadła mi do gustu. Po aplikacji rzęsy wyglądały bardzo naturalnie, nie sklejała.

17/ Marion, głęboko oczyszczające płatki na nos - totalny bubel, nie wiem co mnie podkusiło do zakupu. W ogóle nie trzymają się, odpadają i nie oczyszczają. 

Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam!
Czytaj dalej »

Marcowe denko

Witajcie, nadszedł czas na spóźnione, marcowe denko. Ostatnio kiepsko idzie mi ze zużyciami, szczególnie próbek. Muszę w końcu mocno się zmobilizować i zacząć pozbywać się zalegających kosmetyków.


U mnie w zużyciach jak zwykle najwięcej znalazło się produktów do kąpieli. Ech, tak to jest jak ma się hopla na punkcie takich produktów. 


1/ Farmona, Tutti Frutti, brzoskwinia&mango, olejek do kąpieli - jak niektóre dobrze z Was wiedzą, uwielbiam tą serię z Farmony. Moim ulubieńcem była porzeczka z wiśnią, ale ten zapach także jest cudowny! Świetnie się pieni! Z pewnością jeszcze zakupię ;-)

2/ Farmona, Tutti Frutti, brzoskwinia&mango, cukrowy peeling do ciała - natchniona olejkiem, postanowiłam kupić peeling. Niestety tutaj się zawiodłam. Ciężko się go aplikuje na ciało, kiepsko zdziera i zostawia tłustą warstwę na skórze. Poza tym bardzo ciężko doczyścić po nim wannę. Pięknie pachnie, ale to tylko jedyny jego plus. Nie kupię więcej.

3/ Pollena Ostrzeszów, Biały Jeleń, żel hipoalergiczny dziewanna i rokitnik, dla skóry wrażliwej ze skłonnością do alergii - rewelacyjny żel! Wspaniale pachnie, świetnie się aplikuje i bardzo dobrze myje! Uwielbiam produkty Białego Jelenia i z pewnością jeszcze zakupię!

4/ Pollena Ostrzeszów, Biały Jeleń, żel pod prysznic, hipoalergiczny, naturalny, dla skóry wrażliwej - kolejny żel z Białego Jelenia, po który chętnie sięgam! Mam skórę suchą i wrażliwą i świetnie się u mnie sprawdza! Nie podrażnia, bardzo dobrze myje! Jak już wspominałam, ten także na pewno zakupię ponownie.

5/ Body Club, musująca kula do kąpieli, w środku zawieszka z naturalną perłą - miałam manię na kupowanie kul do kąpieli, a kule z Body Club uważam za świetne. Tym razem w Biedronce pojawiły się kule z biżuterią w środku! Z pewnością jeszcze kiedyś zakupię.


6/ Farmona, Radical, szampon do włosów farbowanych, wymagających intensywnej regeneracji i ochrony koloru - nie znoszę tego szamponu! Okropnie plątał mi włosy i poza tym nic z nimi nie robił! Kolor jeszcze bardziej się wypłukiwał! Z pewnością ponownie nie zakupię.

7/ L'oreal Paris, Elseve Fibralogy, szampon ekspansja gęstości, włosy pozbawione gęstości - mam gęste i grube włosy, więc nie powiem Wam niestety czy dodaje on gęstości włosom, całkiem fajny szampon, ale zdecydowanie wolę nową serię z Gliss Kur. Dobrze oczyszcza włosy, nie plącze ich. Myślę, że mogę czasem kupić go ponownie.

8/ 2x Garnier, Nutrisse Creme, odżywcza trwała farba do włosów, heban 30 ciemny naturalny szatyn, formuła przeciw przesuszaniu - nie wiem jak to się stało, ale wyrzuciłam pudełko a została dołączona do niego odżywka. Był czas, gdy lubiłam farby Garnier. Niestety, ale bardzo szybko się one wypłukują. Niby ma być trwała przez 8 tygodni, ale wcale tak nie jest... Podoba mi się to, w jakim stanie są włosy po farbowaniu, wyglądają na odżywione, nie plączą się, są wręcz sypkie i miękkie.


9/ BeBeauty, Face Expertiv, płyn micelarny do demakijażu i tonizacji twarzy i oczu, skóra wrażliwa, produkt hypoalergiczny - mój zdecydowany ulubieniec. Bardzo często go kupuję i równie często trafia do denka. Wiele razy wypowiadałam się na jego temat i myślę, że więcej nie potrzeba ;-)

10/ Yves Rocher, hydra vegetal, żel-krem intensywnie nawilżający - niestety zostało po nim jedynie pudełko... udało mi się zużyć do połowy... Upadł mi w łazience i niefortunnie się rozbił... Na szczęście trafiłam na promocję i kupiłam następny. Pisałam o nim recenzję. 

11/ Efektima, maseczka nawilżająca z wyciągiem z arbuza - rewelacja! Wprost uwielbiam te maseczki! Bardzo fajnie nawilża skórę twarzy ;-) Ja je kupuję na promocjach w Pepco ;-)

12/ 4x próbki Yves Rocher, sebo vegetal, żel-krem - dostałam je przy większych zakupach i muszę przyznać, że bardzo ten krem przypadł mi do gustu! Po zastosowaniu skóra jest miła i aksamitna w dotyku! Z pewnością skuszę się na pełnowymiarowe opakowanie.


13/ Yves Rocher, Expert Reparation, mleczko odbudowujące do skóry bardzo suchej - boski produkt! Świetnie regeneruje i nawilża suchą a nawet bardzo suchą skórę! Niestety zapach jest zbyt męczący jak na tą porę roku. Z pewnością kupię bliżej jesieni-zimy.


14/ Lovely, maskara Pump Up - kompletnie nie rozumiem szału na tą maskarę. Może i dobrze tuszuje rzęsy, ale potrafi je też posklejać no i niestety nie wydłuża tak mocno jak robi to maskara z Yves Rocher.

15/ Revlon Colorstay, podkład - lubię podkłady Revlona, ale bardzo denerwuje mnie to, że ciągle zmieniają skład w tym podkładzie, przez co raz nie raz można zauważyć różnicę, że odcień o tym samym numerze może delikatnie różnić się kolorem..Poza tym bardzo dobrze kryje i rozprowadza się.


16/ Inglot, płyn do czyszczenia pędzli - pisałam o nim kiedyś recenzję. Bardzo długo mi służył i świetnie czyścił pędzle do cieni. Niestety z podkładami sobie nie radził. Mimo to z pewnością zakupię.

A jak Wam poszło w marcu? Używałyście tych produktów?
Czytaj dalej »

Styczeń na dnie

Witajcie,
z ogromnym opóźnieniem, ale nadeszła pora na styczniowe denko. Nie ma tego zbyt wiele, ze względu na uciążliwą sesję, z którą i tak dzięki Bogu udało mi się szybciutko uporać. Co udało się w tamtym miesiącu zużyć? Same zobaczcie. 


1/ Head&Shoulders, szampon przeciwłupieżowy z odżywką, 2w1, classic clean, pielęgnacja i odżywienie włosów normalnych - był czas, kiedy nie przepadałam za szamponami tej firmy, ale szybko się to zmieniło. Lubię użyć tych szamponów raz na jakiś czas. Włosy są wtedy "sypkie", lekkie i miłe w dotyku. Z pewnością zakupię kolejne opakowanie.

2/ Kyrell, Hair Care, Pflege Shampoo, Intensiv - szampon do włosów farbowanych, który dostałam z Niemiec i tak naprawdę nie robi on nic z włosami. Wręcz miałam wrażenie, że były po tym szamponie matowe. Na pewno już się na niego nie skuszę.

3/ Garnier, Ultra Doux, odżywka pielęgnacyjna, olejek z awokado i masło karité, intensywnie odżywia i uelastycznia włosy suche i zniszczone - produkt, o którym sama nie wiem co mam myśleć. Raz sprawdzał się dobrze i włosy były miłe w dotyku i lekkie a raz kompletnie nie robił z nimi nic. Kupię kolejne opakowanie i mam nadzieję, że wtedy będę mogła wyrobić sobie o niej zdanie.

4/ Farmona, Herbal Care, Szampon pokrzywowy, włosy przetłuszczające się, pozbawione lekkości - szampon, który wprost uwielbiam, ale jak wiadomo jest to szampon pokrzywowy, a więc trzeba uważać żeby nie przesadzić i nie przesuszyć włosów. Niweluje przetłuszczanie się włosów i łupież. Włosy po zastosowaniu są przyjemne w dotyku i lekkie. Lubię szampony z tej serii i z pewnością jeszcze zakupię.

5/ Marion, Nature Therapy, kąpiel odbudowująca włosy, ocet z malin & koktajl owocowy, 0% sls & sles & parabenów, dla każdego rodzaju włosów, szczególnie słabych i zniszczonych - płukanka, która nie robiła z moimi włosami nic... Kompletnie. Mam porównanie z Yves Rocher i tak naprawdę "nie dorasta jej nawet do pięt". Nie kupię ponownie.

6/ Yves Rocher, płukanka octowa z malin - płukanka, którą kocham ponad wszystkie kosmetyczne produkty. Co prawda jest niewygodna w aplikacji, ale można się do tego przyzwyczaić. Świetnie wygładza i nabłyszcza włosy. Daje uczucie lekkości i "sypkości" włosom. To już moje trzecie opakowanie i z pewnością zakupię kolejne.


7/ Ziaja, oliwkowe mydło pod prysznic, naturalna odżywka skóry - mydło, które lubię i kupuję w szczególności, gdy podróżuję. Bardzo fajnie myje i jest wydajne. Nie mam mu nic do zarzucenia. Kupię ponownie.

8/ Rabka Zdrój, Rabczańska sól jodowo-bromowa, drzewo sandałowe z jaśminem - lubię kąpiele w tej soli, w szczególności, że mam problemy z niedoczynnością tarczycy. Bardzo ładnie pachnie i nie jest tak chemiczna jak te wszystkie inne sole do kąpieli. Z pewnością zakupię ponownie.


9/ be beauty, Nail Expertiv, zmywacz do paznokci, z olejem kokosowym i gliceryną, nie zawiera acetonu - mój ulubiony zmywacz. Zresztą co tu będę dużo pisać, jest praktycznie w każdym moim denku. Kupię kolejny.

10/ Dermika, kosmetyki nowej generacji, Fresh&Go, żelowa maseczka pod oczy i na powieki, przeciw objawom zmęczenia i stresu - maseczka, która u mnie nie robi kompletnie nic. Nie usuwa ani odrobiny zmęczenia i opuchnięć pod oczami, nie mówiąc już o sińcach pod oczami... Mam ich parę i nie wiem jak je zużyję.

11/ Bourjois Paris, La créme des lévres, błyszczyk - na początku bardzo lubiłam ten błyszczyk. Dawał delikatne zabarwienie na ustach. Poza tym nie robił nic. Niestety po jakimś czasie zrobił się już nużący i ciężko było go zużyć, ale na szczęście się udało. Raczej więcej nie kupię.





12/ Givenchy, ange ou démon, le secret - perfumy, które uwielbiam. Bardzo elegancka i szykowna. Ciężko mi opisać zapach. Nie wiem czy kupię ponownie, bo staram się za każdym razem próbować czegoś nowego.

13/ Trussardi, delicate rose - próbka. Bardzo ładny, różany zapach. O ile nie lubię zapachu róż o tyle ten całkiem mi się spodobał. Bardzo delikatny i zmysłowy. Zastanawiam się nad zakupem. 

Czytaj dalej »

Zużyte we wrześniu

Witajcie,
dzisiaj pora pochwalić się denkiem. Co prawda wrzesień upłynął tak szybko, że ani się nie spodziałam a zawitał już październik. Na szczęście udało mi się zużyć kilka...naście produktów ;-)


1/ Iwoniczanka, solankowy płyn do kąpieli, lawenda, do pielęgnacji każdego rodzaju skóry na bazie leczniczej wody termalnej - krótko pisząc, produkt, który sprawił, że całkowicie inaczej podeszłam do zapachu lawendy, której wręcz nie znosiłam. Wspaniały płyn do kąpieli! Po takiej kąpieli czułam się zrelaksowana, a moja skóra odświeżona i zregenerowana. Ogromna butla starcza na wiele przyjemnych kąpieli.

2/ On Line, Harmony, sól pieniąca do kąpieli, olejek arganowy - kupiłam ze względu na zapach (jest na prawdę nieziemski) i olejek arganowy. Zwykła sól, bardzo podobna do tej z Biedronki. 

3/ Bielenda, Aromatherapy, olejek do kąpieli, lawenda + eukaliptus - świetny olejek do kąpieli. Bardzo fajnie relaksuje i odpręża. Tutaj znowu pojawia się zapach lawendy, który jest całkiem przyjemny.

4/ Balea, Men, pianka do golenia - co prawda dostał ją mój tata, ale kiedy brakło mi pianki do golenia nóg, podebrałam tą i się wprost zakochałam. Ta pianka nawilża, serio!

5/ Nivea, SOS, regenerujący balsam do ciała, skóra bardzo sucha - produkt, o którym wspominałam Wam przy okazji recenzji innego balsamu z Nivea. Uwielbiam go, w szczególności w okresie letnim, gdy moja skóra spieczona jest słońcem. Świetnie nawilża i radzi sobie z poparzeniami słonecznymi! Niestety, ale obecnie nigdzie nie mogę go znaleźć.

6/ Yves Rocher, szampon przeciwłupieżowy z wyciągiem nasturcji, do każdego rodzaju włosów - lubię ten szampon, aczkolwiek nie tak bardzo jak ten pokrzywowy. Bardzo dobrze oczyszcza skórę głowy oraz włosy. Niweluje łupież. Trzeba z nim uważać podobnie jak z tym pokrzywowym, o którym wspominałam w poprzednim denku.

7/ Seboradin, Inter Fragrances, ampułki przeciw wypadaniu włosów, forte, intensywna kuracja przeciw przewlekłemu wypadaniu i przerzedzaniu się włosów - dziewczyny uwierzcie mi, te ampułki są niezastąpione! Stosowałam wiele kuracji przeciw wypadaniu włosów i żadna nie pomogła mi w takim stopniu jak ta! Fenomenalna! Wiele blogerek twierdzi, że jest droga, a ja uważam, że jak na takie rezultaty jest tania jak barszcz! Po tej kuracji mam mnóstwo baby hair! Na prawdę mnóstwo! Kupiłam i stosuję już kolejne opakowanie!

8/ Laboratoires Klorane, szampon łagodzący na bazie wyciągu z piwonii, podrażniona i swędząca skóra głowy - co prawda nie mam większych problemów ze skórą głowy, ale zdarza się raz na długi okres czasu, że staje się ona podrażniona. Ten szampon udało mi się wygrać w rozdaniu u As. Jestem nim oczarowana! Choć miałam małą buteleczkę to starczyła mi na 4 użycia! To na prawdę dużo jak na moje mega długie włosiska! Poza tym po stosowaniu włosy były tak miłe w dotyku, a skóra dobrze oczyszczona, że stwierdziłam, iż poszukam go na aptecznych półkach.

9/ Malwa, zmywacz do paznokci, luksusowy, bezacetonowy, z olejkiem rycynowym oraz witaminą F - co prawda ciągle stosowałam zmywacz z Biedronki. W końcu nie miałam okazji zrobić zapasów tamtych zmywaczy, więc będąc w Auchanie, stwierdziłam że na razie poratuję się tym. Teraz żałuję, że nie kupiłam więcej butelek. Świetny zmywacz. Jeżeli uda mi się go jeszcze kupić, to Biedronkowy pójdzie w odstawkę.

10/ Vipera Cosmetics, Special Occasion, sztuczne rzęsy, 08 sway - bardzo fajne rzęsy, co prawda poluję na te z Ardel, ale zanim zakupiłam tamte, dorwałam te i wcale nie żałuję.

11/ Garnier Skin Naturals, Czysta skóra, maseczka rozgrzewająca - moja ulubiona, pisałam o niej w poprzednim denku.

12/ Clinique, Step 1, Cleanse - próbka - nigdy nie rozumiałam fenomenu tej serii, u mnie nie robi ona nic. Mam mnóstwo próbek i nie wiem jak ja je zużyję.

13/ Ava Laboratoires, Nettoyer, Natural Cosmetics, Eco Linea, Revitalizing Eye Contour Cream - próbka - skądś miałam próbkę i od tak postanowiłam wypróbować. Bardzo fajny krem, zniwelował mi cienie pod oczami i świetnie uelastycznił skórę pod oczami! Mam nadzieję, że uda mi się go dostać.

14/ Vichy, Normaderm - próbka - niestety nie mogę go ocenić ze względu na bardzo małą ilość produktu w opakowaniu. Wystarczyła mi na jedno zastosowanie.

15/ FM GROUP, Advanced foundation - próbka - bardzo fajny podkład, ładnie krył a odcień idealnie pasował do mojej cery, jednak to nie było to czego szukam. Wydajny.

16/ FM GROUP, CC Cream, Colour&Care SPF 15 - próbka - rewelacyjny krem BB! Świetnie krył, idealnie wpasował się w koloryt mojej cery! Niestety cena ostudziła mój zapał do zakupu. Pachnie nadzieniem różanym do pączków.

17/ FM Group, Second Skin Foundation - próbka - podkład dla mnie idealny. Nie powoduje efektu maski, świetnie stapia się z cerą, powodując, że jest słabo widoczny. Idealnie wyrównuje koloryt mojej cery i ładnie pachnie. Zamówiłam już pełnowymiarowe opakowanie.

18/ Euphoria, CK, Forbidden - zapach, na punkcie którego oszalałam. Pani w Sephorze była taka dobra, że dała mi mnóstwo jego próbek. W związku z tym, że mam mnóstwo próbek, postanowiłam, że nie będę kupować flakonu tylko kupię kilka fiolek. Tak też zrobiłam.

19/ Guerlain, Aqua-Day - próbka - kiedyś już o niej Wam pisałam, ostatnio znowu dostałam próbkę i byłam szczęśliwa, bo lubię ten krem. Muszę w końcu kupić pełnowymiarowe opakowanie.

20/ Novoxidyl, Innovative Hair Care, szampon przeciw wypadaniu włosów, wspomaga wzrost włosów - niestety u mnie ten szampon się nie sprawdził. Choć czytałam, że wiele osób sobie go chwali. Dodatkowo nie podobała mi się jego kremowa konsystencja, którą ciężko rozprowadzało mi się na włosy. Podobal mi się jedynie zapach i to, że nie puszył włosów.

To by było na tyle. Gdy patrzę ile tego jest, stwierdzam, iż jestem chyba nie poważna. Haha.
Czytaj dalej »

Jak to sierpień sięgnął dna...

Witajcie,
chyba pora w końcu na sierpniowe denko. Nawet nie wiem kiedy ten sierpień tak szybko minął. Zdecydowanie za szybko. 


1/ Nivea, Ukojenie i Pielęgnacja, balsam do ciała - Już wypowiadałam się na jego temat tutaj. Idealny na upalne dni, gdy wyjeżdżamy na wakacje, np na słoneczną Słowację, kiedy spalimy sobie skórę słońcem. Do codziennej pielęgnacji raczej bym go nie używała, ze względu na jego zapach i film pozostający na skórze.

2/ Echosline, Flatway, One way only, fluid wygładzający włosy - Niestety jak dla mnie ten produkt był średni. Kompletnie nie nadaje się do stosowania na suche włosy, ponieważ je skleja. Żeby go zużyć to stosowałam go na mokre końce włosów. Raczej nie polecam.

3/ Yves Rocher, szampon oczyszczający z wyciągiem z pokrzywy - Rewelacyjny szampon! Świetnie oczyszcza i eliminuje łupież. Na prawdę wart uwagi. Stosuję go na zmianę z innymi szamponami z tej serii, żeby nie przesuszyć włosów, bo jest na prawdę mocny! Mam kolejne opakowanie.

4/ Garnier skin naturals, Essentials, tonik witaminowy z ochronnym ekstraktem z róży - kompletny bubel, podrażniał mi skórę i miałam dziwne uczucie ściągnięcia skóry.

5/ Regenerum, regeneracyjne serum do paznokci - Uwielbiam go i z pewnością zakupię kolejne opakowanie! Bardzo pomógł mi w regeneracji paznokci po niemiłej przygodzie z odżywką Eveline. Świetnie działa też na skórki wokół paznokci.

6/ MaxFactor, Masterpiece Max, maskara - Zdecydowanie mój KWC. Świetnie tuszuje rzęsy, nie skleja ich. Bardzo fajnie operuje się szczoteczką. Nie robi efektu pandy. Produkt wart uwagi.

7/ Ziaja, kozie mleko, krem do rąk paznokci - Był okres, kiedy uwielbiałam go i nałogowo stosowałam. Bardzo lubiłam efekt nawilżenia jaki pozostawiał na rękach. Niestety zapach zaczął mnie drażnić.

8/ Ziaja, peeling myjący gruboziarnisty, rebuild, wyszczuplanie przez ujędrnianie - Nie oszukujmy się, nigdy nie pomyślałam, żeby produkt wyszczuplający na prawdę wyszczuplał. Bez ćwiczeń nie ma szans. Ten peeling niestety nie przypadł mi do gustu ze względu na zapach i to, że kompletnie nie jest wydajny. Średnio zdzierał.

9/ Nivea, free time, kremowy żel pod prysznic (karambola + mleczko aloesowe) - Kupiłam na wyjazd do Zakopanego, żebyśmy nie musieli wiele tego taszczyć dla dwojga. Jak dla mnie średniak. Niczym nie zachwyca, ot taki zwyklak do mycia.

10/ Joanna, Naturia body, żel peelingujący pod prysznic z arbuzem - Do zakupu zachęcił mnie zapach arbuza, jednak ten peeling również nie przypadł mi do gustu. Mam wrażenie, ze jest taki "tępy". Nie powiem, żeby źle zdzierał, bo dobrze sobie z tym radzi, ale wolę jednak te solne lub cukrowe, ewentualnie mini peelingi z Joanny.

11/ Babydream, szampon dla dzieci - Kupiłam, bo wiele blogerek zachwycało go jako produkt do pielęgnacji pędzli, szczególnie tych do podkładu. Kupiłam go pierwszy i ostatni raz. Okropnie drażni mnie jego zapach. Co do mycia pędzli, to oczywiście radzi sobie z nimi, ale chyba spodziewałam się po nim większych efektów.

12/ Bübchen, Wind&Wetter Creme - krem, który okazał się być kompletnym bublem. Stosowałam go do rąk. Pozostawiał okropne uczucie śliskości, w ogóle się nie wchłaniał.

13/ Yves Rocher, Make-up fluid, 14h - próbka - Produkt wystarczył mi na dwie aplikacje. Muszę przyznać, że byłby świetny na upały. Bardzo fajnie dopasowuje się do skóry, nie ściera się. Mam ochotę zakupić pełnowymiarowe opakowanie, ale pewnie na wiosnę - lato.

14/ Yves Rocher, hydra végétal - Świetny krem do twarzy. Bardzo fajnie nawilża i przywraca blask suchej skórze. Z pewnością zakupię pełnowymiarowe opakowanie aby dokładniej przyjrzeć się temu produktowi.

15/ Garnier, Czysta skóra, maseczka rozgrzewająca z cynkiem - Uwielbiam tą maseczkę w szczególności kiedy wyskoczy mi jakaś niespodzianka na twarzy. Co prawda rzadko ją stosuję, ale jest na prawdę godna polecenia. Bardzo fajnie rozgrzewa skórę, co ma wpływ na wnikliwsze jej działanie.

16/ Douglas, She is cool, body lotion - próbka - Dostałam ją do zakupów w Douglasie, ponieważ pani nie miała próbek. W życiu nie kupię tego balsamu. Kompletnie nic nie daje, prócz uczucia chłodu. Może i fajnie sprawdziłby się na upały, ale nie dla suchej skóry.

17/ La perla, eau de toilette - próbka - Bardzo fajny zapach. Delikatnie słodki, czyli taki jaki lubię na lato. Jednak nie przekonał mnie na tyle, aby zakupić pełnowymiarowe opakowanie.

18/ Narciso Rodriguez for her, eau de toilette - próbka - Ciekawy zapach, jednak nie ma w nim tego "czegoś", co przywiązuje moją uwagę.

Stosowałyście któryś z produktów? Jakie kremy do rąk, peelingi polecacie?
Czytaj dalej »

Szukaj

cosmepick.com

Miralash

Alle Paznokcie

Alle Paznokcie