Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nivea. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nivea. Pokaż wszystkie posty

Spóźniony kwiecień...denko

Witajcie,
nadszedł czas na mega spóźnione denko... Mimo wszystko mam nadzieję, że uda mi się ogarnąć te wszystkie posty, które dla Was zaplanowałam.


1/ Farouk, CHI, Infra Treatment, odżywka silnie regenerująca - bardzo dobra odżywka, w szczególności dla prostych włosów. Dobrze regeneruje i odżywia włosy. Fajnie zabezpiecza przed ciepłem suszarki czy też prostownicy. Niestety ja nie przepadam za jej zapachem. Bardzo wydajna.

2/ 2x Schwarzkopf, Gliss Kur, Million Gloss, szampon, włosy matowe bez połysku - dla mnie to jeden z ulubionych szamponów. Chętnie go stosuję. Fajnie wygładza włosy i daje uczucie sypkości. Włosy po myciu są miękkie i błyszczące.

3/ Yves Rocher, Eclat Radiance, Płukanka octowa z malin - jeden z moich ulubieńców! Bardzo często o niej pisałam w swoich denkach! Włosy są po niej świetne w dotyku, sypkie i błyszczące.

4/ Syoss, oleo intense, farba do włosów, kolor trwały, brązowa czerń - stosowałam już wiele farb lecz ta zdecydowanie wolniej się wypłukuje niż te poprzednie. Jedyne co mi przeszkadza w niej to konsystencja, która jest bardzo kremowa i źle się ją rozprowadza na włosach. Poza tym włosy po farbowaniu są lśniące i miękkie.


5/ Green Pharmacy, Herbal Cosmetics, Pianka do kąpieli, róża piżmowa i zielona herbata - genialny produkt! Przepięknie pachnie i wlany do wody w wannie tworzy niesamowitą pianę! Przy tym sprawia, że kąpiel jest relaksująca. Mega wydajny.

6/ Palmolive, Thermal SPA, żel pod prysznic z solą z Morza Martwego i ekstraktem z aloesu - bardzo lubię ten peeling i chętnie do niego wracam. Świetnie peelinguje twarz a także usuwa pozostałości z makijażu. 

7/ Palmolive, Thermal SPA, Ocean Vitality, żel pod prysznic - bardzo fajny żel pod prysznic. Dobrze myje i odświeża skórę. 

8/ Green Pharmacy, Herbal Cosmetics, olejek kąpielowy, bergamota, limonka - genialny olejek do kąpieli! Zapach niesamowicie unosi się po całej łazience. Poza tym relaksuje. 

9/ Nivea, balsam pod prysznic - totalny badziew. Przez parafinę w składzie sprawia, że skóra staje się po nim niesamowicie tłusta... Zdecydowanie odradzam.

10/ Biały Jeleń, mydło naturalne, hipoalergiczne, z kozim mlekiem i lnem - bardzo fajne mydełko, szczególnie dla osób z suchą i wrażliwą cerą. Nie podrażnia. Dobrze oczyszcza i bardzo delikatnie nawilża.


11/ Yves Rocher, Expert Reparation, balsam do ciała - bardzo lubię ten balsam, za świetne nawilżanie. Niestety jak dla mnie nie nadaje się na stosowanie go w okresie letnim, bo jest zbyt "ciężki". Chętnie do niego wrócę bliżej jesieni.

12/ Yves Rocher, Gestes d'Institut, Purete Vegetale, maseczka oczyszczająca i zwężająca pory - genialna i dosyć mocna maseczka. Dobrze oczyszcza! Dosyć mocno odczuwana jest mięta. Jest to maseczka peel off.

14/ Dax Cosmetics, Perfecta, Oczyszczanie, maseczka  - świetna maseczka, fajnie oczyszcza i odświeża skórę twarzy. Chętnie do niej wrócę. Jest to również maseczka peel off.

15/ 2x Vichy, Idealia, serum i krem, próbka - średnio przypadł mi do gustu, co prawda to tylko próbka i bardzo ciężko po tak małej ilości ocenić produkt, ale jakoś nie czuję się skuszona, żeby kupić pełnowymiarowe opakowania.

16/ Vichy, Normaderm - niestety po jednej próbce nie potrafię ocenić tego produktu. 


17/ Top Choice, zmywacz do paznokci - kompletna porażka. Nie pamiętam kiedy miałam taki zmywacz, który kompletnie nie chciał zmywać lakieru a co dopiero topu... Tandeta!

18/ Zmywacz do paznokci, acetonowy z witaminą F - całkiem fajne są te zmywacze w szklanych buteleczkach, choć jak dla mnie słabo wydajne, bo przyzwyczaiłam się do dużych butelek... Bardzo dobrze zmywa.

19/ Botanical Choice, złuszczające skarpety - ten produkt jest genialny! Świetnie złuszcza stopy! Nie mam mu nic do zarzucenia! 


20/ Maybelline, Affinitone, podkład - podkład, który kiedyś nawet lubiłam. Teraz jakoś nie koniecznie przypadł mi do gustu. Mam wrażenie, że bardzo mocno się utlenia i po kilku godzinach skóra twarzy się świeci.

21/ Rimmel, Stay Matte, podkład - genialny podkład, o którym pisałam dosyć nie dawno recenzję! Świetnie kryje i matuje! Sprawdza się nawet w ciepłe dni!

22/ Max Factor, False Lash Effect - maskara, jedna z moich ulubionych. Bardzo fajnie podkreśla rzęsy i je pogrubia! Nie skleja!

23/ Rimmel, Stay Matte, puder w kamieniu - świetny puder, bardzo dobrze się aplikuje i w miarę na długi czas matuje. 

24/ Chloe, perfumy, próbka - zapach, którego kiedyś nie lubiłam, ale na te upały wydaje mi się być całkiem ok.

25/ CK Shock, perfumy, próbka - uwielbiam zapach tych perfum! Chętnie kupię pełnowymiarowe opakowanie. 

Uff, w końcu dobrnęłam do końca! Szału nie ma, ale źle też nie jest. Chcecie majowe denko?
Czytaj dalej »

Zużyte w październiku

Witajcie,
czas ostatnio leci nieubłaganie, dopiero co żegnałam się z latem, a już niedługo powitam się z zimą... Z miesiąca na miesiąc szaleję ze zużywaniem. Zalega mi tego trochę w szafce, stąd moja mobilizacja. 


1.Serical, Crema al latte, maska do włosów - moja ulubiona z wszystkich masek do włosów. Duża zawartość produktu, niestety pudełko (plastikowy słoik) bardzo nie poręczne. Maska fajnie odżywia zniszczone włosy, ułatwia także ich rozczesywanie.
2. Seboradin, Inter Fragrances, ampułki przeciw wypadaniu włosów, forte, intensywna kuracja przeciw przewlekłemu wypadaniu i przerzedzaniu się włosów - jak już pisałam w poprzednim denku, nie ma lepszej kuracji na wypadanie włosów. To już moje drugie opakowanie a efekty są coraz lepsze! Niestety zapomniałam zrobić zdjęcia opakowania, bo leżało w innym miejscu niż reszta.
3. Mixa Baby, bardzo delikatny szampon micelarny - kupiłam do czyszczenia pędzli. Nawet dobrze się sprawdzał, ale nadal przeszkadzał mi zapach.
4. A-Z Medica, rainforest Wax, maseczka do włosów ciemnych, orzech brazylijski, sangre de drago, henna - bardzo źle wspominam zużywanie tej maski... cuchnie i wygląda jak jabłka po fermentacji... z włosami nie robiła nic, a ta henna to chyba jakiś żart... więcej brudu przy zmywaniu niż samego efektu na włosach.
5. Schwarzkopf, Perfect Mousse, 300 brązowa czerń, kolor trwały - obecnie to moja ulubiona farba do włosów. Pianka świetnie aplikuje się na włosy, nie spływa i jest bardzo wydajna. Kolor w miarę późno się wypłukuje.
6. L'biotica, Biovax, A+E, serum wzmacniające włosy - moje ulubione serum do włosów, o którym pisałam tutaj.
7. Revlon Professional, Equave - recenzja tutaj.
8. Pollena Ostrzeszów, Biały Jeleń, żel do mycia twarzy, hipoalergiczny, premium, z aloesem i ogórkiem, dla cery normalnej i mieszanej ze skłonnością do alergii - taki zwykły płyn, a jak dla mnie, idealny. Radzi sobie z makijażem (nie wiem jak przy wodoodpornym). Fajnie odświeża i oczyszcza twarz. Jeżeli nie macie ogromnych wymagań, to polecam.
9. Efektima, maseczka odżywcza, z wyciągiem z cynamonu - bardzo fajna maseczka. Teraz już rozumiem te wszystkie ochy i achy. Fajnie odświeża skórę twarzy, daje efekt wypoczętej skóry.
10. Efektima, maseczka peel-off, z wyciągiem z grejpfruta - tak jak przy poprzedniej maseczce, ta też się sprawdziła i dała bardzo podobny efekt. Ładnie też oczyszcza.
11. Bingo Spa, kąpiel kolagenowa - sama nie wiem co sądzić o tym produkcie, z jednej strony byłam zadowolona, a z drugiej czułam jakiś niedosyt. Sama nie wiem.
12. Balea Young, Sweet Wonderland, płyn pod prysznic - na reszcie, po wielu trudach walki udało mi się go zużyć. Śmierdziel okropny. Zresztą pisałam o nim tutaj.
13. Bielenda, olejek do kąpieli, zawiera naturalny afrodyzjak JOHIMBINA, ylang&ylang i róża - całkiem niezła seria do kąpieli, ładnie pachnie. W sumie to kupiłam ze względu na to, że tak jakoś natknęłam się na niego w biedronce. Osobiście wolę jednak ten z lawendą i eukaliptusem.
14. Nivea, nawilżający balsam do ciała pod prysznic (skóra normalna i sucha) - długo wzbraniałam się przed tym produktem i równie długo go zużywałam... Na prawdę nie rozumiem tych wszystkich zachwytów nad tym balsamem. Pamiętam, że czytałam o nim fajną recenzję na jednym z blogów, że ten balsam nie nawilża, a daje jedynie uczucie nawilżenia. Święta prawda. Podpisuję się pod tym obiema rękami.
15. Givenchy Paris, ange ou démon, żel pod prysznic - skusiłam się na duet: żel pod prysznic i balsam. Miałam nadzieję, że zapach będzie utrzymywał się na skórze. Niestety jest słabo wyczuwalny i mam wrażenie, że szybko się ulatnia. Fajnie się pieni. Zobaczymy jak się sprawdzi balsam.
16. Adidas, antyperspirant w kulce, Mineral Protect - moja ulubiona z wszystkich kulek. Fajnie odświeża i zabezpiecza na wiele godzin.
17. BeBeauty, Nail Expertiv, zmywacz do paznokci, z olejkiem kokosowym i gliceryną, nie zawiera acetonu - bardzo lubię ten zmywacz i zapewne dobrze już o tym wiecie, gdyż pisałam o nim w innych denkach, a także tutaj.
18. J.w. - no tak udało mi się zużyć dwie buteleczki, taka ze mnie lakieromaniaczka.
19. Olejek herbaciany - niestety nie napiszę Wam jakiej firmy, gdyż etykieta całkowicie mi się rozmyła. Pomógł mi przy pielęgnacji paznokci, po niemiłej przygodzie z odżywką Eveline. Nieprzyjemnie pachnie, ale co tam, grunt, że skuteczny.
20. Stara Mydlarnia, peeling z witaminą E do twarzy, orange&wit. E - mój ulubiony peeling to twarzy. Dobrze zdzierał i oczyszczał pory. Niestety nie mogę go nigdzie dostać ponownie.
21. Max Factor, Face Finity, 3 in 1, SPF 20, podkład - z tym podkładem u mnie bywało różnie, raz go kochałam a raz nienawidziłam. Stwierdziłam jednak, że nie nadaje się on na okres letni, a ten jesienno-zimowy. Dobrze kryje, fajnie stapia się z cerą, ale nie robi tego idealnie.
22. L'oréal, True Match, podkład idealnie dopasowujący się do koloru skóry - z tym podkładem jak i tamtym, bywa różnie. Jesienią sprawdza się dobrze, jednak w okresie letnim nie jest już tak dobrze. Krycie ma słabsze niż poprzednik, ale za to ładniej stapia się z cerą.
23. Pharmaceris, fluid matujący z laktoflawiną - lubię go i chętnie do niego wracam. Dla mnie bardzo fajny na co dzień niż na większe wyjścia. Krycie może nie jest idealne, ale jest dobre. Co do matowienia, to tutaj bym się jednak troszeczkę pospierała, bo różnie z nim bywa.
24. Top choice, sztuczne rzęsy z klejem - rzęsy za grosze, ale powiem Wam, że jak dla mnie są fajniejsze niż te z Virtual. Jeżeli szukacie na prawdę naturalnego efektu, a szkoda Wam rzęs Ardell to polecam Wam te rzęsiska. Pokazywałam je na oku, na instagramie.
25. Eveline Cosmetics, Big Volume Lash, maskara do rzęs - bardzo fajnie współgrała z moimi rzęsami, ale osypywała się. Pisałam o niej tutaj.
26. Max Factor, Masterpiece Max - jedna z moich ulubionych maskar. Świetnie rozczesuje i tuszuje rzęsy. Nie skleja ich. Idealna zarówno dla długich jak i krótkich rzęs.
27. Wibo, Dolls Lash Ultra Volume, maskara - mój numer jeden, jeżeli chodzi o te tańsze maskary. Świetnie wyciąga rzęsy i je tuszuje. Niesamowity efekt pogrubienia. Trzeba jednak uważać, bo można posklejać rzęsy.
28. Eveline Cosmetics, Celebrities, eyeliner - mój ulubiony eyeliner. Nie odbija się ani nie rozmazuje. Długo utrzymuje się na powiece. Ma bardzo cienki pędzelek, którym świetnie operuje się na oku. Polecam dla początkujących.

W końcu dobrnęłam do końca. Zaszalałam, nie ma co.
Czytaj dalej »

Zużyte we wrześniu

Witajcie,
dzisiaj pora pochwalić się denkiem. Co prawda wrzesień upłynął tak szybko, że ani się nie spodziałam a zawitał już październik. Na szczęście udało mi się zużyć kilka...naście produktów ;-)


1/ Iwoniczanka, solankowy płyn do kąpieli, lawenda, do pielęgnacji każdego rodzaju skóry na bazie leczniczej wody termalnej - krótko pisząc, produkt, który sprawił, że całkowicie inaczej podeszłam do zapachu lawendy, której wręcz nie znosiłam. Wspaniały płyn do kąpieli! Po takiej kąpieli czułam się zrelaksowana, a moja skóra odświeżona i zregenerowana. Ogromna butla starcza na wiele przyjemnych kąpieli.

2/ On Line, Harmony, sól pieniąca do kąpieli, olejek arganowy - kupiłam ze względu na zapach (jest na prawdę nieziemski) i olejek arganowy. Zwykła sól, bardzo podobna do tej z Biedronki. 

3/ Bielenda, Aromatherapy, olejek do kąpieli, lawenda + eukaliptus - świetny olejek do kąpieli. Bardzo fajnie relaksuje i odpręża. Tutaj znowu pojawia się zapach lawendy, który jest całkiem przyjemny.

4/ Balea, Men, pianka do golenia - co prawda dostał ją mój tata, ale kiedy brakło mi pianki do golenia nóg, podebrałam tą i się wprost zakochałam. Ta pianka nawilża, serio!

5/ Nivea, SOS, regenerujący balsam do ciała, skóra bardzo sucha - produkt, o którym wspominałam Wam przy okazji recenzji innego balsamu z Nivea. Uwielbiam go, w szczególności w okresie letnim, gdy moja skóra spieczona jest słońcem. Świetnie nawilża i radzi sobie z poparzeniami słonecznymi! Niestety, ale obecnie nigdzie nie mogę go znaleźć.

6/ Yves Rocher, szampon przeciwłupieżowy z wyciągiem nasturcji, do każdego rodzaju włosów - lubię ten szampon, aczkolwiek nie tak bardzo jak ten pokrzywowy. Bardzo dobrze oczyszcza skórę głowy oraz włosy. Niweluje łupież. Trzeba z nim uważać podobnie jak z tym pokrzywowym, o którym wspominałam w poprzednim denku.

7/ Seboradin, Inter Fragrances, ampułki przeciw wypadaniu włosów, forte, intensywna kuracja przeciw przewlekłemu wypadaniu i przerzedzaniu się włosów - dziewczyny uwierzcie mi, te ampułki są niezastąpione! Stosowałam wiele kuracji przeciw wypadaniu włosów i żadna nie pomogła mi w takim stopniu jak ta! Fenomenalna! Wiele blogerek twierdzi, że jest droga, a ja uważam, że jak na takie rezultaty jest tania jak barszcz! Po tej kuracji mam mnóstwo baby hair! Na prawdę mnóstwo! Kupiłam i stosuję już kolejne opakowanie!

8/ Laboratoires Klorane, szampon łagodzący na bazie wyciągu z piwonii, podrażniona i swędząca skóra głowy - co prawda nie mam większych problemów ze skórą głowy, ale zdarza się raz na długi okres czasu, że staje się ona podrażniona. Ten szampon udało mi się wygrać w rozdaniu u As. Jestem nim oczarowana! Choć miałam małą buteleczkę to starczyła mi na 4 użycia! To na prawdę dużo jak na moje mega długie włosiska! Poza tym po stosowaniu włosy były tak miłe w dotyku, a skóra dobrze oczyszczona, że stwierdziłam, iż poszukam go na aptecznych półkach.

9/ Malwa, zmywacz do paznokci, luksusowy, bezacetonowy, z olejkiem rycynowym oraz witaminą F - co prawda ciągle stosowałam zmywacz z Biedronki. W końcu nie miałam okazji zrobić zapasów tamtych zmywaczy, więc będąc w Auchanie, stwierdziłam że na razie poratuję się tym. Teraz żałuję, że nie kupiłam więcej butelek. Świetny zmywacz. Jeżeli uda mi się go jeszcze kupić, to Biedronkowy pójdzie w odstawkę.

10/ Vipera Cosmetics, Special Occasion, sztuczne rzęsy, 08 sway - bardzo fajne rzęsy, co prawda poluję na te z Ardel, ale zanim zakupiłam tamte, dorwałam te i wcale nie żałuję.

11/ Garnier Skin Naturals, Czysta skóra, maseczka rozgrzewająca - moja ulubiona, pisałam o niej w poprzednim denku.

12/ Clinique, Step 1, Cleanse - próbka - nigdy nie rozumiałam fenomenu tej serii, u mnie nie robi ona nic. Mam mnóstwo próbek i nie wiem jak ja je zużyję.

13/ Ava Laboratoires, Nettoyer, Natural Cosmetics, Eco Linea, Revitalizing Eye Contour Cream - próbka - skądś miałam próbkę i od tak postanowiłam wypróbować. Bardzo fajny krem, zniwelował mi cienie pod oczami i świetnie uelastycznił skórę pod oczami! Mam nadzieję, że uda mi się go dostać.

14/ Vichy, Normaderm - próbka - niestety nie mogę go ocenić ze względu na bardzo małą ilość produktu w opakowaniu. Wystarczyła mi na jedno zastosowanie.

15/ FM GROUP, Advanced foundation - próbka - bardzo fajny podkład, ładnie krył a odcień idealnie pasował do mojej cery, jednak to nie było to czego szukam. Wydajny.

16/ FM GROUP, CC Cream, Colour&Care SPF 15 - próbka - rewelacyjny krem BB! Świetnie krył, idealnie wpasował się w koloryt mojej cery! Niestety cena ostudziła mój zapał do zakupu. Pachnie nadzieniem różanym do pączków.

17/ FM Group, Second Skin Foundation - próbka - podkład dla mnie idealny. Nie powoduje efektu maski, świetnie stapia się z cerą, powodując, że jest słabo widoczny. Idealnie wyrównuje koloryt mojej cery i ładnie pachnie. Zamówiłam już pełnowymiarowe opakowanie.

18/ Euphoria, CK, Forbidden - zapach, na punkcie którego oszalałam. Pani w Sephorze była taka dobra, że dała mi mnóstwo jego próbek. W związku z tym, że mam mnóstwo próbek, postanowiłam, że nie będę kupować flakonu tylko kupię kilka fiolek. Tak też zrobiłam.

19/ Guerlain, Aqua-Day - próbka - kiedyś już o niej Wam pisałam, ostatnio znowu dostałam próbkę i byłam szczęśliwa, bo lubię ten krem. Muszę w końcu kupić pełnowymiarowe opakowanie.

20/ Novoxidyl, Innovative Hair Care, szampon przeciw wypadaniu włosów, wspomaga wzrost włosów - niestety u mnie ten szampon się nie sprawdził. Choć czytałam, że wiele osób sobie go chwali. Dodatkowo nie podobała mi się jego kremowa konsystencja, którą ciężko rozprowadzało mi się na włosy. Podobal mi się jedynie zapach i to, że nie puszył włosów.

To by było na tyle. Gdy patrzę ile tego jest, stwierdzam, iż jestem chyba nie poważna. Haha.
Czytaj dalej »

Jak to sierpień sięgnął dna...

Witajcie,
chyba pora w końcu na sierpniowe denko. Nawet nie wiem kiedy ten sierpień tak szybko minął. Zdecydowanie za szybko. 


1/ Nivea, Ukojenie i Pielęgnacja, balsam do ciała - Już wypowiadałam się na jego temat tutaj. Idealny na upalne dni, gdy wyjeżdżamy na wakacje, np na słoneczną Słowację, kiedy spalimy sobie skórę słońcem. Do codziennej pielęgnacji raczej bym go nie używała, ze względu na jego zapach i film pozostający na skórze.

2/ Echosline, Flatway, One way only, fluid wygładzający włosy - Niestety jak dla mnie ten produkt był średni. Kompletnie nie nadaje się do stosowania na suche włosy, ponieważ je skleja. Żeby go zużyć to stosowałam go na mokre końce włosów. Raczej nie polecam.

3/ Yves Rocher, szampon oczyszczający z wyciągiem z pokrzywy - Rewelacyjny szampon! Świetnie oczyszcza i eliminuje łupież. Na prawdę wart uwagi. Stosuję go na zmianę z innymi szamponami z tej serii, żeby nie przesuszyć włosów, bo jest na prawdę mocny! Mam kolejne opakowanie.

4/ Garnier skin naturals, Essentials, tonik witaminowy z ochronnym ekstraktem z róży - kompletny bubel, podrażniał mi skórę i miałam dziwne uczucie ściągnięcia skóry.

5/ Regenerum, regeneracyjne serum do paznokci - Uwielbiam go i z pewnością zakupię kolejne opakowanie! Bardzo pomógł mi w regeneracji paznokci po niemiłej przygodzie z odżywką Eveline. Świetnie działa też na skórki wokół paznokci.

6/ MaxFactor, Masterpiece Max, maskara - Zdecydowanie mój KWC. Świetnie tuszuje rzęsy, nie skleja ich. Bardzo fajnie operuje się szczoteczką. Nie robi efektu pandy. Produkt wart uwagi.

7/ Ziaja, kozie mleko, krem do rąk paznokci - Był okres, kiedy uwielbiałam go i nałogowo stosowałam. Bardzo lubiłam efekt nawilżenia jaki pozostawiał na rękach. Niestety zapach zaczął mnie drażnić.

8/ Ziaja, peeling myjący gruboziarnisty, rebuild, wyszczuplanie przez ujędrnianie - Nie oszukujmy się, nigdy nie pomyślałam, żeby produkt wyszczuplający na prawdę wyszczuplał. Bez ćwiczeń nie ma szans. Ten peeling niestety nie przypadł mi do gustu ze względu na zapach i to, że kompletnie nie jest wydajny. Średnio zdzierał.

9/ Nivea, free time, kremowy żel pod prysznic (karambola + mleczko aloesowe) - Kupiłam na wyjazd do Zakopanego, żebyśmy nie musieli wiele tego taszczyć dla dwojga. Jak dla mnie średniak. Niczym nie zachwyca, ot taki zwyklak do mycia.

10/ Joanna, Naturia body, żel peelingujący pod prysznic z arbuzem - Do zakupu zachęcił mnie zapach arbuza, jednak ten peeling również nie przypadł mi do gustu. Mam wrażenie, ze jest taki "tępy". Nie powiem, żeby źle zdzierał, bo dobrze sobie z tym radzi, ale wolę jednak te solne lub cukrowe, ewentualnie mini peelingi z Joanny.

11/ Babydream, szampon dla dzieci - Kupiłam, bo wiele blogerek zachwycało go jako produkt do pielęgnacji pędzli, szczególnie tych do podkładu. Kupiłam go pierwszy i ostatni raz. Okropnie drażni mnie jego zapach. Co do mycia pędzli, to oczywiście radzi sobie z nimi, ale chyba spodziewałam się po nim większych efektów.

12/ Bübchen, Wind&Wetter Creme - krem, który okazał się być kompletnym bublem. Stosowałam go do rąk. Pozostawiał okropne uczucie śliskości, w ogóle się nie wchłaniał.

13/ Yves Rocher, Make-up fluid, 14h - próbka - Produkt wystarczył mi na dwie aplikacje. Muszę przyznać, że byłby świetny na upały. Bardzo fajnie dopasowuje się do skóry, nie ściera się. Mam ochotę zakupić pełnowymiarowe opakowanie, ale pewnie na wiosnę - lato.

14/ Yves Rocher, hydra végétal - Świetny krem do twarzy. Bardzo fajnie nawilża i przywraca blask suchej skórze. Z pewnością zakupię pełnowymiarowe opakowanie aby dokładniej przyjrzeć się temu produktowi.

15/ Garnier, Czysta skóra, maseczka rozgrzewająca z cynkiem - Uwielbiam tą maseczkę w szczególności kiedy wyskoczy mi jakaś niespodzianka na twarzy. Co prawda rzadko ją stosuję, ale jest na prawdę godna polecenia. Bardzo fajnie rozgrzewa skórę, co ma wpływ na wnikliwsze jej działanie.

16/ Douglas, She is cool, body lotion - próbka - Dostałam ją do zakupów w Douglasie, ponieważ pani nie miała próbek. W życiu nie kupię tego balsamu. Kompletnie nic nie daje, prócz uczucia chłodu. Może i fajnie sprawdziłby się na upały, ale nie dla suchej skóry.

17/ La perla, eau de toilette - próbka - Bardzo fajny zapach. Delikatnie słodki, czyli taki jaki lubię na lato. Jednak nie przekonał mnie na tyle, aby zakupić pełnowymiarowe opakowanie.

18/ Narciso Rodriguez for her, eau de toilette - próbka - Ciekawy zapach, jednak nie ma w nim tego "czegoś", co przywiązuje moją uwagę.

Stosowałyście któryś z produktów? Jakie kremy do rąk, peelingi polecacie?
Czytaj dalej »

"Nowe opakowanie - ta sama zawartość" | Nivea Repair&Care

Witajcie,
bardzo długo nie miałam przekonania do produktów Nivea. Często kojarzyły mi się ze zwykłymi kremami stosowanymi przez miliony osób, które tak na prawdę nie mają jakichś większych właściwości. Pare lat temu, sparzona słońcem, sięgnęłam po balsam Nivea z serii S.O.S. i w tamtej chwili po pierwszym zastosowaniu wiedziałam, że zostaniemy ze sobą dłużej.
Ostatnio w blogowym świecie było bardzo głośno na temat nowych opakowań Nivea, kampaniach, itp. Spokojnie patrzyłam na to co się dzieje, ale nie miałam jakichś większych potrzeb posiadania tych produktów. Nie lubię jak jest szum wokół czegoś. 
Przed wyjazdem na Słowację, stwierdziłam że muszę zakupić jakichś mocno nawilżający balsam, bo słońce tam jest niestety niemiłosierne a filtry mało co pomagają. Będąc w Tesco, szukałam czegoś uniwersalnego, dobrego zarówno dla kobiety i mężczyzny i natknęłam się na balsam do ciała Ukojenie i Pielęgnacja Nivea


Przypomniałam sobie, jak dawniej uratował mi życie i choć nie znalazłam serii S.O.S. stwierdziłam, że może i ten będzie dobry. Jak się pewnie domyślacie, nie myliłam się.

Od producenta:

Balsam faktycznie nieźle się sprawdził. Miałam nieźle spieczoną skórę, którą bardzo szybko ukoił w ciągu dwóch dni. Bardzo dobrze nawilża, ale czy faktycznie efekt wyczuwalny jest przez 48h? Nie sądzę, stawiałabym na jakieś 12h może więcej. 

Pojemność 400ml.

Skład:
 
Skład może nie zachwyca, ale na pocieszenie dodam, iż alkohol i perfumy znajdują się na ostatnim miejscu.


Co do konsystencji, jest w porządku, choć troszkę mogła by być gęstsza. Balsam pozostawia film, ale nie jest on tłusty. Zapach bardzo przyjemny, ciut kremowy.


Opakowanie bardzo wygodne. Z pewnością wygodniejsze niż poprzednie, choć przy końcówce niestety nie da się go postawić do góry dnem, aby reszta spłynęła. Zaletą jest także to, iż zatyczka jest bardzo szczelna i nie ma możliwości rozlania się produktu.
Minusem tego balsamu jest z pewnością cena, która mogłaby być troszeczkę niższa.


Zastanawiam się nad nowością wyprodukowaną przez Nivea - tak, chodzi o balsam pod prysznic. Macie go? Faktycznie jest wart tej ceny?
Czytaj dalej »

Szukaj

cosmepick.com

Miralash

Alle Paznokcie

Alle Paznokcie