Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sylveco. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sylveco. Pokaż wszystkie posty

Sylveco - hibiskusowy tonik do twarzy

Witajcie,
wracam do Was po długim czasie zastoju na blogu. Obecnie mam wiele spraw na głowie, o których już niektórzy wiedzą z instagrama. Tam staram się być mniej więcej na bieżąco, ale ostatnio sesja , wesele, obrona mocno mnie pochłonęły... Nie mniej jednak jestem. Dziś pora na opinię na temat hibiskusowego toniku do twarzy Sylveco


Producent: Hypoalergiczny, delikatny tonik do twarzy, z ekstraktami hibiskusa i aloesu o działaniu ochronnym, rewitalizującym i wzmacniającym, przeznaczony do każdego rodzaju cery. Dzięki dużej zawartości składników nawilżających, skutecznie zabezpiecza skórę przed utratą wilgoci, zapewniając jej odpowiedni poziom nawodnienia. Tonik o lekkiej żelowej formule odświeża i zmiękcza, łagodzi podrażnienia. Uzupełnia demakijaż, może być stosowany wielokrotnie w ciągu dnia na twarz, szyję i dekolt. Pozostawia skórę wyraźnie czystą i promienną, przygotowując ją do dalszych etapów pielęgnacji. Przebadany dermatologicznie.

Skład: Woda,  Ekstrakt z hibiskusa,  Gliceryna,  Ksylitol,  Panthenol,  Ekstrakt z aloesu, Glukozyd kokosowy,  Alkohol benzylowy,  Guma ksantanowa,  Kwas fitowy,  Kwas dehydrooctowy. 

150ml / ok. 17zł


Produkt, jak widać na powyższych zdjęciach, znajduje się w plastikowej buteleczce. Samo opakowanie niesamowicie ułatwia nam aplikację, gdyż zapewnia użycie odpowiedniej ilości produktu. Sam produkt posiada bardzo dziwną konsystencję, taką bardziej żelowatą, ale w niczym to nie przeszkadza. Dobrze się rozprowadza. Ja zazwyczaj używam do tego wacika, ale można też spokojnie rozprowadzić produkt palcami. Tonik nie nadaje się do demakijażu. Jest raczej bardziej jego uzupełnieniem. Ładnie pachnie. Na samym początku byłam nim oczarowana, ale po jakimś czasie dostrzegłam jego wady. W moich odczuciach ten tonik nie daje jakiegoś porządnego nawilżenia, ukojenia skóry, czy też jej odświeżenia... Zupełnie nie wiem co o nim tak właściwie myśleć. Nie zauważyłam też żeby stan mojej cery, która jest bardzo sucha, jakoś znacznie się poprawił. Daję mu plus za to, że jest łagodny i stanowi fajną alternatywę kremu aplikowanego przed makijażem. Jak dla mnie ten tonik to taki zwyklak. Nie ma ani z tego miłości, ani nienawiści. 

A Wy stosowałyście ten tonik? Jak odczucia?
Czytaj dalej »

Sylveco rokitnikowa pomadka ochronna o zapachu cynamonu

Witajcie, dzisiaj pora na rokitnikową pomadkę ochronną Sylveco o zapachu cynamonu.


Producent: Rokitnikowa pomadka ochronna o zapachu cynamonu znakomicie nawilża i natłuszcza usta, zapobiega ich pękaniu i wysychaniu. Doskonale chroni przed słońcem, wiatrem i mrozem. Zawiera bogaty w witaminy i przeciwutleniacze olej rokitnikowy, sprawiając, że usta są odżywione, miękkie i elastyczne. Aktywny składnik – betulina – działa kojąco i regenerująco na podrażnienia, łagodzi objawy opryszczki. Pomadka posiada delikatny zapach cynamonu

Skład: olej sojowy, wosk pszczeli, lanolina, olej rokitnikowy, masło karite, olej jojoba, olej z wiesiołka, masło kakaowe, betulina, wosk Carnauba, olej cynamonowy.

Działanie:
  • stanowi doskonałą barierę ochronną przed mrozem, wiatrem i promieniami słonecznym
  • łagodzi objawy opryszczki
  • działa kojąco i regenerująco na wszelkie podrażnienia
  • nawilża i natłuszcza usta, zapobiega ich pękaniu i wysychaniu
  • odżywia i uelastycznia usta

 Cena: ok. 10zł / 4,4g


Lubię firmę Sylveco, choć ostatnio mam pecha do ich produktów i trafiam na małe bubelki. Potrzebowałam dobrej pomadki, która nie dość, że odratuje moje biedne, wyschnięte usta, to też ochroni je przed popękaniem. Zatem pani w aptece poleciła mi rokitnikową pomadkę ochronną Sylveco o zapachu cynamonu. Niestety pochopnie kupiłam ją, bez czytania etykietki. Jakież było moje zdziwienie po jej odpakowaniu... istna marcheweczka pachnąca ziołami... Zapach jak dla mnie ohydny. Zdecydowanie przeważa rokitnik. Niestety przy zaaplikowaniu dużej ilości barwi usta lekko na żółtawo... Wszystko to bym zniosła, gdyby faktycznie nawilżała i chroniła usta na dłużej. Przy czym na dodatek długo się wchłania, a jak już się wchłonie to pasowałoby nałożyć pomadkę jeszcze raz... Zatem trwałość średnia. Pomadka za to bardzo wydajna. Duży plus za naturalny skład, no ale w końcu to kosmetyki naturalne.
Czytaj dalej »

Sylveco krem brzozowy z betuliną

Witajcie, jakiś czas temu udało mi się uczestniczyć w dermokonsultacji organizowanej przez Sylveco, podczas której została przebadana skóra mojej twarzy. Doskonale zdawałam sobie sprawę z tego, że mam przesuszoną skórę twarzy, ale nie myślałam, że aż tak. Uprzejma pani prowadząca konsultację poleciła mi krem brzozowy z betuliną, twierdząc że świetnie nawilży moją skórę przez to, że jest dosyć treściwy. Po dłuższym namyśle zdecydowałam się go kupić, choć obawiałam się, że będzie mnie zapychał. No i niestety moje obawy były słuszne.


Producent: Hypoalergiczny krem brzozowy z betuliną powstał na bazie wyłącznie naturalnych składników. Jest przeznaczony do codziennej pielęgnacji każdego rodzaju skóry, przede wszystkim wrażliwej i skłonnej do uczuleń. Zawiera główne substancje aktywne - betulinę i kwas betulinowy, uzyskiwane z kory brzozy - które mają właściwości łagodzące i regenerujące w przypadku podrażnień, stanów zapalnych i uszkodzeń tkanki skórnej. Krem brzozowy nie zawiera konserwantów, co sprawia, że w naturalny sposób odbudowuje warstwę ochronną skóry, odżywia ją i przywraca równowagę.

Działanie: skutecznie łagodzi zmiany atopowe, koi podrażnienia oraz drobne urazy, zmniejsza zaczerwienienia i obrzęki, optymalnie natłuszcza i odżywia skórę, odbudowuje jej warstwę hydrolipidową, doskonale zabezpiecza skórę przed niekorzystnymi czynnikami, takimi jak wiatr, mróz, słońce, suche powietrze, zapewnia długotrwałą ochronę przed utratą wilgoci, wzmacnia odporność skóry, zapobiega nadmiernemu łuszczeniu się i rogowaceniu naskórka, likwiduje uczucie ściągnięcia i swędzenia, stosowany systematycznie znacznie poprawia kondycję skóry, wygładza ją i wyrównuje koloryt cery.

Na samym początku krem spisywał się genialnie. Moja cera odżyła, stała się miękka i delikatna w dotyku. Cera wyglądała na zdrową a nawet aplikacja podkładu była o wiele łatwiejsza niż wcześniej. Spełniał wszystkie obietnice producenta. Byłam zachwycona. Niestety po jakimś tygodniu (może dwóch) stosowania czar prysł. Krem zaczął zapychać moją skórę przez co zaczęły pojawiać się niespodzianki, z którymi do tej pory nie miałam do czynienia. Próbowałam ograniczyć stosowanie kremu do maximum raz w tygodniu, ale i to nie pomogło. Spróbuję jeszcze lekki krem brzozowy, którego miałam próbki i byłam zadowolona. Mam nadzieję, że przynajmniej tamten się sprawdzi na dłużej, bo moja skóra twarzy wręcz krzyczy o nawilżenie...

Stosowałyście ten krem? Może polecacie zupełnie coś innego, co dobrze nawilża?
Czytaj dalej »

Śmieci września i października

Witajcie, czas na projekt denko, czyli podsumowanie śmieci z miesięcy września i października. Troszeczkę się tego nazbierało, choć wielkiego szału nie ma. W grudniu planuję napisać ostatni taki post, bo męczy mnie trochę zbieranie tych pudełek, które potem zajmują niepotrzebnie miejsce.


1/ Le Petit Marseillais, Fleur De Cerisier, Kwiat Wiśni, kremowy żel pod prysznic i do kąpieli, nawilża i odżywia - uwielbiam żele LPM i bardzo chętnie i często je kupuję. Kwiat wiśni bardzo przypadł mi do gustu. Odświeża, ale nie nawilża.

2/ Le Petit Marseillais, Abricot&Noisette, Morela i Orzech Laskowy, kremowy żel pod prysznic i do kąpieli, nawiża i odżywia - świetny zapach, naprawdę!

3/ Le Petit Marseillais, Framboise&Pivoine - pięknie pachnie, dobrze myje. Co tu dużo mówić ;-)

4/ Isana, melon i gruszka, olejek pod prysznic - nie rozumiem tego szału na żele pod prysznic z Isany. Dla mnie kompletny bubel.

5/ Isana, marakuja i kokos, żel pod prysznic - jak wyżej.

6/ Ziaja, kremowe mydło z jedwabiem, wygładza, nawilża - fajna seria, choć ja nie przepadam za takimi kremowymi konsystencjami.

7/ BeBeauty, SPA, Body Expertiv, Maroko, olej arganowy, ekstrakt z bursztynu, żel pod prysznic - dobrze wiecie jak uwielbiam te żele z Biedronki. Bardzo chętnie do nich wracam, zresztą już wiele razy o nich pisałam w swoich denkach!

8/ Hean, natura, Slim no limit, kuracja ujędrniająca, peeling cukrowy do ciała, limonka, żeń-szeń - dacie wiarę, że gorszego peelingu nie miałam? Cuchnie kostką toaletową, autentycznie! Mocno zdziera, ale ten zapach to mordęga!

9/ Sea of Spa, delikatny balsam do kąpieli, lawenda, Bio Spa - coś dla miłośników lawendy, bo pachnie bardzo intensywnie! Mnie nawet przypadł do gustu, choć za lawendą jakoś bardzo nie przepadam. Fajna konsystencja no i łatwa aplikacja ze względu na pompkę. Skusiło mnie to fioletowe opakowanie.

10/ BeBeauty, SPA, Body Expertiv, ujędrniająca sól do kąpieli, lotos - pięknie pachnie i ogólnie uwielbiam tą sól, ale z tym ujędrnianiem to totalna bzdura.

11/ BeBeauty, SPA, Body Expertiv, odświeżająca sól do kąpieli, trawa cytrynowa i bambus - uwielbiam! Świetnie pachnie!

12/ Green Pharmacy, Herbal Cosmetics, Body Care, sól kąpielowa, olej arganowy i figi - genialna sól i tak pięknie pachnie!!! No i pojemność rewelacyjna! Koniecznie musicie ją wypróbować. Ja z pewnością do niej wrócę!

13/ Gilette, Satin Care, żel do golenia, awokado, dla kobiet - lubię te żele. Nie mam im nic do zarzucenia.

14/ Gilette, Pure&Delicate - jak wyżej.

15/ Le Petit Marseillais, Lait Hydratant, mleczko nawilżające, bardzo sucha skóra, masło shea, słodki migdał, olejek arganowy - bardzo polubiłam się z tym mleczkiem. Zresztą odsyłam do recenzji.

16/ Schwarzkopf, Gliss Kur, Hydrauloron + Hair Fillar, szampon, kruche, przerzedzające się włosy - bardzo lubię ten szampon, pojawił się już w moim denku. Fajnie oczyszcza włosy.

17/ Loreal, Elseve, Nutri-Gloss Cristal, szampon upiększający, włosy długie, pozbawione blasku, normalne lub cienie - jak wyżej.

18/ Babuszka Agafii, szampon ziołowy - specjalny, przeciw wypadaniu włosów - uwielbiam te szampony! Genialnie oczyszczają włosy i skórę głowy! Faktycznie zauważyłam mniejszą ilość wypadających włosów.

19/ Babuszka Agafii, szampon ziołowy - specjalny, czarny przeciwłupieżowy - idealny w walce z łupieżem.

20/ Babuszka Agafii, szampon No 4, na kwiatowym propolisie - uwielbiam!

21/ Marion, oczyszczające płatki na brodę i czoło - totalny bubel! W ogóle się nie trzymają a co dopiero jak mają oczyszczać!

22/ Sylveco, lekki krem brzozowy, próbka - bardzo fajny krem, lekki, czyli idealny pod makijaż.

23/ Artdeco, High Definition Foundation, podkład, 06, próbka - co prawda to tylko próbka, ale świetnie czułam się z tym podkładem. Mam nadzieję, że pojawi się kiedyś w promocji.

24/ Bourjois, healthy mix, podkład, 52 Vanillia - bardzo fajny, lekki podkład. Świetny na lato, choć ja lubiłam do niego wracać także jesienną porą. Bardzo ładnie wyrównuje koloryt cery.
Czytaj dalej »

Szukaj

cosmepick.com

Miralash

Alle Paznokcie

Alle Paznokcie