Translate

Wiosno wracaj!

Witajcie,
nie wiem jak u Was, ale u mnie za oknem śnieg... Wstając rano, myślałam że dostanę dzikiego szału. Nienawidzę śniegu. Nienawidzę zimy! Nienawidzę prowadzić auta w taką pogodę! Chcę wiosnę!!!

Jak widzicie nastąpiły "małe" zmiany na blogu. Jak Wam się podobają?

Skończyłam dziś bardzo wcześnie zajęcia, więc postanowiłam odwiedzić Ulę, mimo że doskonale zdawałam sobie sprawę jak ta wizyta się zakończy:



Co jak co, ale pędzelków z Hakuro nigdy dosyć! 


Pazurki nadal leczę i nie widzę poprawy. Wystosowałam maila do firmy Eveline Cosmetics i otrzymałam odpowiedź taką jakiej się spodziewałam.. 25-ego idę do dermatologa (prywatnie a są takie koleeeejki..). Mam nadzieję, że coś na to poradzi, ponieważ w kwietniu mam wesele znajomych i nie mam zamiaru iść w niepomalowanych pazurkach, no!!! Tęsknie za malowaniem pazurków... Mam tyleee lakierów Wam do pokazania!



Jak tam u Was pogoda? 
Stosowałyście coś z produktów na zdjęciu?
Czytaj dalej »

Flowerbomb | woda toaletowa

Witajcie,
dzisiaj notki miało nie być, ponieważ zajęcia miały się odbyć z samego rana.. Ja na szczęście zaspałam i dobrze, bo dopiero co kolega zadzwonił do mnie, że je odwołali...yuuupi! Chociaż raz mi się poszczęściło ;-)



 
Z czym do Was przybywam? Z ukochanym zapachem Viktor&Rolf Flowerbomb. Mogę śmiało stwierdzić, że jest to jeden z najlepszych zapachów, które miałam ;-) 
Moja miłość do V&R rozpoczęła się od Viktor & Rolf Eau Mega


 
i tak trwa do dziś! 
Wracając do bombeczki ;-)

 




Opis produktu:
Flowerbomb to eksplozja kwiatowych nut zapachowych. Kompozycja pobudza zmysły i przenosi nas w świat odległej rzeczywistości. Flowerbomb to ogrody ludzkich pragnień. Nieco tajemniczy zapach, wzbudza ciekawość i pragnienie odkrycia czegoś nowego.

Nuta głowy: herbata i bergamotka.
Nuta serca: jaśmin, orchidea, frezja i róża.
Nuta podstawowa: paczula i piżmo.

Victor & Rolf Flowerbomb - słodycz kwiatowych ogrodów.

 


Posiadam 100ml. Nie wiem jak ceny przedstawiają się teraz, ponieważ dawno za nią nie zaglądałam do Sephory, ale wtedy gdy mój TŻ ją kupował była mega droga i myślałam, że mogę tylko pomarzyć ;-)

Zapach nie należy do tych ciężkich. Owszem jest intensywny i głęboki.. Jest na prawdę przepiękny! Początkowo zaraz po aplikacji może wydawać się za słodki,  później (kiedy troszkę rozwinie się na nadgarstku) jest nieziemski!!!




Bardzo podoba mi się to, że te perfumy nie są aż tak popularne. Troszkę żal jest mi ją kończyć (jak widać jeszcze coś zostało na dnie). Jest to perfuma, która najdłużej mieszkała na mojej mini toaletce. Myślę, że za jakiś czas na pewno do niej wrócę. Teraz pora wykorzystać inną, która stoi i czeka, aż ją skończę ;-) Nie wiem czy wiecie, ale za każdym razem szukam i kupuję inne zapachy ;-) Lubię tak sobie po testować ;-)

Zauważyłam, że wyszła seria męska i pewnie się pokuszę, na prezent dla mojego TŻ ;-)


A Wy miałyście jakieś perfumy V&R? Jak wrażenia?
Czytaj dalej »

Bell Glam Wear | Glossy Coulour Lip Gloss | błyszczyk Bell

Witajcie,
jak już nie raz wspominałam w komentarzach na Waszych blogach, nie przepadałam za bardzo za błyszczykami. Tym razem postanowiłam to zmienić. Już kilka wpadło do mojej kosmetyczki, jednak póki co Bell Glam Wear skradł moje serce.. Gdy wybrałam się na wysepkę z Bell nie wiedziałam, który kupić! Gama kolorów proponowana przez producenta jest przepiękna! Postanowiłam zachować zdrowy rozsądek i zakupiłam na razie jeden nr 033.





Opis produktu:
Gładkie, miękkie i pięknie podkreślone trwałym kolorem usta!
Błyszczyk, który dba o usta, sprawiając, że podkreślone kolorem, robią niewiarygodne wrażenie!
Sekret działania błyszczyka tkwi w jego składnikach kondycjonujących, które zmiękczają i wygładzają naskórek ust.
Te specjalnie dobrane emolienty sprawiają również, że aplikacja błyszczyka jest niezwykle miękka i przyjemna, a kolor trwały i równomierny.
Formuła błyszczyka wzbogacona drobniuteńkimi glitterami pokrywa usta intensywnie lśniącym kolorem, dając efekt zmysłowo mokrych ust.
Błyszczyk dostępny jest w 10 wyjątkowych odcieniach kolorystycznych.
 
 
Co prawda bałam się tych drobinek, które są widoczne w opakowaniu. Jednak na ustach raczej ich nie zauważyłam! Świetnie podkreśla usta i ma piękną pigmentację (jak na błyszczyk)! 
Przychodząc na uczelnie wszystkie dziewczyny pytały co mam na ustach! :-)


Jeżeli chodzi o zmiękczenie i wygładzenie naskórka ust, to tutaj niestety mam mieszane uczucia. Owszem po aplikacji następuje uczucie miękkości i gładkości. Niestety, kiedy błyszczyk zetrze się z ust, mam wrażenie, że są wysuszone i mam takie "tępe" uczucie na nich.
Aplikacja jest przyjemna, ze względu na pacynkę, którą ja osobiście w błyszczykach uwielbiam!
Już cienka warstwa nadaje ustom świetny połysk! Przy większej aplikacji kolor staje się bardziej nasycony!





Zapach i smak są rewelacyjne! Nie czuć żadnej chemii (przynajmniej w moim mniemaniu). 
Opakowanie bardzo ładne, fajnie że widać przez nie odcień błyszczyka.

Mam ochotę jeszcze na ten lip tint, ale niestety nie znalazłam go na wysepce Bell w rzeszowskiej Plazie.
Z tej serii z pewnością zakupię kolejny, tylko tym razem może wypróbuję jakiś inny odcień? :-)

A Wy skusiłyście się na  Glam Wear?? Jakie odczucia? ;-)
Czytaj dalej »

Szukaj

cosmepick.com

Miralash

Alle Paznokcie

Alle Paznokcie