Witajcie,
jak Wam minęły święta? Mi bardzo szybko i nawet wesoło. Rozwodzić się nad tym tematem nie będę ;-)
W poniedziałek postanowiłam pomalować pazurki (oczywiście zabezpieczyłam płytkę odżywką, którą przepisała mi dermatolog). Nawet nie wiecie jakie to dziwne uczucie pomalować paznokcie po ponad 3 tygodniach niemalowania.. Także przedstawiam pazurki na szybko...
Fuksjowy róż - Sally Hansen (beczułka) Amazing Blaze
Drobiny - Golden Rose Jolly Jewels nr 106
Jak Wam się podoba? Jaki kolor u Was dominował na pazurkach? ;-)