Translate

Eveline Diamentowa Odżywka | odżywka do paznokci

Witajcie,
mam nerwicę pisząc tą notkę.. 
Nail Therapy Professional + receptura szwajcarska; paznokcie twarde i lśniące jak diament, czyli krótko pisząc Diamentowa Odżywka do paznokci Eveline Cosmetics. 




Nie będę Wam prawić wielkich wywodów na ten temat, bo już zapewne jesteście zmęczone recenzjami tych odżywek, więc postaram się streścić. 


Od producenta: 
Ekstremalnie wzmacniająca odżywka zabezpieczająca słabe paznokcie przed łamaniem, pękaniem i rozdwajaniem. Formuła z tytanem i diamentami tworzy na powierzchni paznokci super twardą powłokę, która zabezpiecza przed kruchością, łamaniem i uszkodzeniami. Odżywka wzmacnia i dogłębnie nawilża, zapewniając elastyczność i zdrowy wygląd paznokci.

Bla, bla, bla.. takie cuda prawi producent, że przecież bardzo łatwo wpaść w zachwyt, a co!!!
I ja oczywiście padłam jej ofiarą. 
Szukając w drogerii zbawienia na moje paznokcie, natknęłam się na wyżej wymienioną odżywkę. Firmę Eveline Cosmetics bardzo lubiłam, chwaliłam sobie dużo produktów, aż tu masz Ci los!
Nie wiedząc zbyt wiele o formaldehydzie, wrzuciłam odżywkę do koszyka i pomaszerowałam zadowolona do kasy.

Sposób użycia: codziennie nakładaj jedną warstwę preparatu bezpośrednio na paznokcie. Po trzech dniach zmyj nałożone warstwy i rozpocznij czynność ponownie. Stosuj regularnie, gdyż każda nakładana warstwa wnika w płytkę, zapewniając ekstremalne wzmocnienie i utwardzenie paznokci.

Owszem stosowałam tak, jak każde producent. Początkowo efekt był na prawdę fajny, moje paznokcie odżyły. A potem co się okazało?  Po zmyciu lakieru bodajże przy 2 lub 3 zastosowaniu na moich paznokciach ukazały się wstrętne białe plamy (tuż przy nasadzie paznokcia). 
Dodam, że nie używałam w tym czasie żadnych innych produktów do paznokci, a więc jest to tylko i wyłącznie efekt stosowania diamentowej odżywki z Eveline.
Zaczęłam szukać informacji w internecie i napisałam maila do jednej z blogerek, która także miała podobny kłopot..

Szczęściem w nieszczęściu, boli mnie tylko jeden paznokieć (kciuk - na nim jest największa plama) a kilka z paznokci na szczęście nie miało plam. Stosuję teraz różne preparaty, żeby uratować paznokcie, które zawsze miałam długie, dopóki nie zaniedbałam ich przez sesję i chciałam odratować odżywką Eveline, która pogorszyła tylko sytuację...


W tej chwili zastanawiam się nad kontaktem z firmą, która zapewne mnie zleje...


Mam ochotę wypieprzyć ją do kosza, ale wiem że są dziewczyny, które ją stosują i nie mają zarzutów, więc pewnie wrzucę ją na wymiankę. Jak nie będzie chętnych to pójdzie z gwizdem i świstem do kosza!
Mam nadzieję, że prędko wyleczę te paznokcie, w szczególności, że w kwietniu idę na wesele przyjaciół.


 Nigdy, ale to przenigdy w życiu nie tknę więcej tej odżywki, ba ja nawet nie chcę widzieć i słyszeć o tym cholerstwie!


Czytaj dalej »

L'biotica Biovax | maseczki + serum

Witajcie,
wpadam na chwilę (przed uczelnią), żeby pokazać Wam co teraz stosuję do włosów. 
W Superpharm jest świetna promocja 1+1 za grosz!!! 1 komplet kosztuje ok 20zł, więc myślę, że warto.  W skład zestawu wchodzą: maska, czepek, saszetka z serum i serum wzmacniające.
Jest kilka zestawów do wyboru, ja wybrałam dwa (do tej zielonej także dostałam serum):



Obecnie na pierwszy rzut poszła intensywnie regenerująca maseczka do włosów słabych ze skłonnością do wypadania; ale póki co recenzji nie będzie, choć już mogę na tą chwilę powiedzieć, że całkiem dobrze się zapowiada.


Stosujecie może te maski??? Jakie są Wasze wrażenia?
Czytaj dalej »

Candy Floss | róż w pudełeczku by w7

Witajcie,
przedstawiam Wam, już chwilę temu zakupiony cukierkowy róż do polików Candy Floss by w7
Szczerze, dawniej nie przepadałam za różami, wolałam używać bronzerów. Zawsze twierdziłam, że róże wyglądają bardzo ładnie u blondynek, a nie u dziewczyn o ciemnych włosach. No, ale w końcu przekonałam się.






Z tym różem niestety trzeba obchodzić się ostrożnie, gdyż niewielka ilość starcza na ładne wyeksponowanie policzków, ponad to jest bardzo dobrze na pigmentowany.




Osobiście uznałabym ten róż bardziej jako rozświetlacz. Bardzo ładnie prezentuje się na policzkach i zawiera w sobie bardzo dużo połysku. Więc tak jak wspominałam, trzeba na prawdę obchodzić się z nim bardzo ostrożnie. Poza tym mam maleńkie wrażenie, że troszkę się osypuje. Polecam strząsnąć troszkę pędzel przed aplikacją.



Róż idealny na dzień, ze względu na swoją delikatność. Myślę, że fajnie też będzie się prezentował latem jako rozświetlacz.

Poza tym, czy to opakowanie nie jest urocze?


Stosowałyście już jakieś kosmetyki by w7???


PS: Beauty&MAC ogłosiła rocznicowe rozdanie! KLIK

 
Czytaj dalej »

Rozdanie! ZAMKNIĘTE!

Witajcie,
liczba obserwatorów mojego bloga przekroczyła 50!!! Więc ogłaszam ROZDANIE!!! ;-)


Zasady:

- musisz być obserwatorem mojego bloga
- musisz pozostawić komentarz pod postem:
obserwuję jako:
link do bloga:
e-mail:
- musisz umieścić banner - informujący o rozdaniu - na swoim blogu 
Regulamin:


1. Organizatorem konkursu i sponsorem nagród jest autorka bloga: http://perfectly-prettily.blogspot.com/
2. Rozdanie trwa od 25.02.2013 r. do 21.03.2013 r.
3. Konkurs odbędzie się pod warunkiem, że zgłosi się co najmniej 10 osób.
4. Paczka z nagrodą zostanie wysłana w przeciągu 7 dni od ogłoszenia wyników.
5. Wszystkie koszty związane z przesyłką pokrywa j.w. autorka bloga.
6. Osoby niepełnoletnie muszą posiadać zgodę rodziców.
7. Zwycięzca zostanie wybrany poprzez losowanie.
8. Jeżeli wylosowana osoba nie prześle swoich danych adresowych w przeciągu 2 dni od wysłania e-maila informującego o wygranej, zostanie wylosowana kolejna osoba.
9. Zastrzegam sobie możliwość zmiany terminu zakończenia rozdania.
10. Wszystkie zgłoszenia będą weryfikowane a w przypadku złamania zasad i regulaminu dana osoba zostaje wykluczona z rozdania.
11. Konkurs nie podlega ustawie o grach i zakładach /Dz, U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm. z dn. 29/07/1992.
12. Biorąc udział w rozdaniu akceptujesz warunki Regulaminu.
 
Nagrody:

1. Jedwab do włosów firmy Biosilk
2. Kolczyki różyczki (sztyfty)
3. Lakier do paznokci firmy L'oreal
4. Pomadka ochronna z logo Gerry Weber
5. Maskara Eveline
+ niespodzianka!!!


SERDECZNIE ZAPRASZAM!!!
Czytaj dalej »

Pepco

Witajcie,
dzisiaj z nudów wybrałam się do Pepco. Jakie było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że łańcuckie Pepco jest otwarte. Łańcut jest miastem bardzo podporządkowanym kościołowi (bynajmniej z mojego punktu widzenia), większość sklepów jest zamknięta, czynne są jedynie te spożywcze i markety, więc nie spodziewałam się.
W mieście pustki na drodze, aż przyjemnie się jechało. 

Co wyłowiłam z całego sklepu? Ahhh.. ile tam cudów było...

Nietypowa rameczka na zdjęcia

Standardowe ramki na zdjęcia

Pojemniczki na świeczki, które ja wykorzystałam na kosmetyki

Koszyczek (bardzo żałuję, że był tylko jeden)

 A Wy robicie zakupy w Pepco?
Czytaj dalej »

Urban Decay - Naked 2 | paleta UD

Witajcie,
tak na prawdę nie wiedziałam, o czym napisać post. Nazbierało się tak tego wiele, że na serio nie miałam pojęcia od czego zacząć. No, ale idźmy po kolei ;-)




W końcu zakupiłam, długo wyczekiwaną przeze mnie paletkę Urban Decay Naked 2. Postanowiłam, że będzie to dla mnie prezent za zdaną sesję. Nawet nie wiecie jaka była moja radość, kiedy poszłam zaraz po zaliczeniu do Sephory po tą paletę!




W skład zestawu wchodzi dwustronny pędzelek Good Karma Shadow/Crease Brush, błyszczyk Lip Junkie Lipgloss, lusterko oraz 12 cieni:
FOXY, HALF BAKED, BOOTYCALL, CHOPPER, TEASE, SNAKE BITE, SUSPECT, PISTOL, VERVE, YDK, BUSTED, BLACKOUT
w tym matowe i perłowe.



Paleta jest bardzo solidnie wykonana. Pędzelka jeszcze nie stosowałam, ale wydaje mi się, że będzie równie dobry jak i inne pędzle, które posiadam.






Cienie są niesamowicie na pigmentowane, nie osypują się. Świetnie się nakładają i równie dobrze blendują. Cały dzień utrzymują się na oku (ja używam ich przy zastosowaniu bazy, więc nie wiem jak jest bez niej).  Po prostu poemat. Ostatnio mój makijaż dzienny odbywa się przy użyciu tylko tej palety.
Wydajność, póki co, w normie (zresztą zbyt krótko jej używam) ale jestem pewna, że to nie ostatnia moja paletka tej firmy, choćbym miała czekać wieki na zużycie tej.


Od góry: CHOPPER, BOOTYCALL, HALF BAKED, FOXY.


Od góry: PISTOL, SUSPECT, SNAKEBITE, TEASE



Od góry: BLACKOUT, BUSTED, YDK, VERVE



Każdy z cieni posiada swój własny skład.

Do palety został dołączony błyszczyk. Jest bardzo mały, zawiera jedynie 3,23 ml, ale jest idealny do torebki, bo jak wiadomo zajmuje mało miejsca.










Osobiście nie jestem jakąś zwolenniczką błyszczyków, choć dawniej je kochałam! W moim kuferku kosmetycznym królują głównie pomadki. Staram się powrócić do dawnego nawyku i przekonać się do błyszczyków.






Ten nie skradł mojego serca. Jest lepki, czego ja bardzo nie lubię. Delikatnie mrowi usta. Kolor jest ciemny, ale na ustach wygląda praktycznie jak transparentny.





Ogólnie, polecam tą paletę. Myślę, że warto zainwestować (raz od wielkiego dzwonu) w porządne cienie. Jestem pewna, że będą mi służyć i służyć. 
Poza tym mam kilka wesel, więc świetnie się sprawdzi i na pewno nie będzie marnować :-)
Mam nadzieję, że przekonałam do zakupu tych, którzy mieli jeszcze jakiekolwiek wątpliwości. I uwierzcie mi, nie ma co jej porównywać do Sleek'a. Polecam Wam pójść do Sephory, żeby nawet "pomacać" ją sobie ;-)

 Jak Wam się podobają te cienie?
Czytaj dalej »

Znowu zakupy??

Witajcie,
mogę śmiało stwierdzić, że uzależniłam się od bloga, a także od czytania Waszych blogów. Zresztą to widać, po tym że pojawiają się regularnie notki. Mam multum pomysłów na notki, mogłabym je pisać non stop. 
Ostatnio nadrabiam wszelkie zaległości spowodowane moją ciężką sesją. Mogę śmiało i oficjalnie stwierdzić, że sesja została już całkowicie zakończona. Ostatni egzamin zdało AŻ 20 osób, wyobrażacie sobie? Na szczęście w tej grupie szczęśliwców znalazłam się i ja z dobrym wynikiem. Teraz mogę śmiało stwierdzić, że nie żałuje tych dni, spędzonych nad książkami, wyjętych z życia.


Zakupy zostały poczynione i na chwilę obecną, chyba już nic nie potrzebuję. Wpadłam do Inglota zakupić płyn do czyszczenia pędzli, który cuchnie alkoholem niesamowicie, ale mam zamiar je od czasu do czasu odkazić a nie tylko czyścić szamponem dla dzieciaków. 




Do Uli oczywiście nie wpadłam tylko przypadkiem. Musiałam zgarnąć jedną rzecz, poza tym miałam zamówiony pędzel, a że przy okazji wpadła mi w ręce paletka Sleek'a i korektor z e.l.f.'a, to już niestety moja słabość.





Mam multum pomysłów na kolejne notki!
A o czym Wy chciałybyście notkę?
Czytaj dalej »

TAG: Liebster Awards - po raz drugi!

Witajcie,
 co tam u Was? U mnie dzisiaj jest piękny i słoneczny dzień. Czyżby nadchodziła wiosna? Marzy mi się. Siedzę sobie popijając kawkę i przeglądając Wasze blogi, nazbierało się trochę ;-)
Miałam czas w końcu usiąść i poczytać następną trylogię po Greyu, którą jest trylogia Crossa. Póki co czytam I cz. "Dotyk Crossa". Z chęcią porównałabym dla Was obie te trylogie, jeżeli oczywiście macie ochotę..

Po raz kolejny zostałam nominowana do Liebster Awards. Tym razem nominowana zostałam przez Dżastalife.

Pytania:
1. Twoje przezwisko ? (jeśli masz)
2. Twoja ulubiona książka ?
3. Ulubiony film ?
4. Jakie cechy powinien posiadać twój chłopak ?
5. Ulubiony sport ?
6. Czy ważna jest dla ciebie przyjaźń ?
7. W jakim zawodzie chciałabyś pracować ?
8. Gdzie chciałabyś wyjechać na wakacje ?
9. Czy jesteś tolerancyjna ?
10. Umiesz dochować tajemnicy ?

Moje odpowiedzi: 
ad. 1 Oczywiście, że mam, ale nie chciałabym go zdradzać ;-)
ad. 2 Czytam sporo, więc nie mam jednej ulubionej. Bardzo lubię czytać Paulo Coelho. 
ad 3. Zdecydowanie The Notebook, ale lubię także inne filmy, bo tak jak i czytam, tak sporo oglądam :-)
ad 4. Wystarczy by był sobą.
ad 5. Zdecydowanie pływanie.
ad 6. Jest to dosyć skomplikowany temat, na który mam swój pogląd, ale myślę, że warto mieć kogoś "takiego".
ad 7. Studiuję na administracji i prawie więc pewnie coś w tym kierunku.
ad 8. Majorka.
ad 9. Staram się być, choć zależy to od sytuacji.
ad 10. Tak.

Starałam się krótko i wyczerpująco odpowiadać na pytania. Zapraszam WSZYSTKICH do zabawy!

Moje pytania:
1. Jaka jest Twoja największa obsesja?
2. Miejsce, którego nigdy nie chciałabyś odwiedzić?
3. Jak odreagowujesz stres?
4. Opisz siebie w 3 słowach.
5. Twoja największa słabość to?
6. Co Cię wzrusza a na co jesteś obojętna?
7. Czy udało Ci się spełnić jakieś marzenie z dzieciństwa?
8. Jaka na pewno NIE jesteś?
9. Kino czy film w domu?
10. Samochód czy autobus?
Czytaj dalej »

Zakupy | Botki Stradivarius

Witajcie,
jak już przedwczoraj wspominałam, zdecydowałam się na zakup botków ze Stradivariusa
Obeszłam wszystkie sklepy obuwnicze w całym Millenium Hall i nic nigdzie nie wpadło mi w oko, dopóki nie wpadłam do Stradivariusa. Zamęt był okropny (ostatki wyprzedaży), bałagan na całego, ale mój cel był jeden - botki na wiosnę!!! Wiedziałam też jedno, broń Cię Boże zamsz itp. materiały! Zakupiłam botki w Centro na zimę z zamszu i się wytarły..i wszystko było by do zniesienia, ale nie wytarcie po 1 miesiącu użytkowania!!! 


Zakupione przeze mnie botki ;-)



Drugie, które wpadły mi w oko ;-)


Zdjęcia pochodzą ze strony Stradivarius.


Robicie zakupy w Stradivariusie? Zakupiłyście już jakieś botki na wiosnę? ;-)

PS: Chyba czas na wyprzedaże z mojej szafy. Jak tylko znajdę czas muszę powrzucać "nowe" rzeczy.

Czytaj dalej »

e.l.f. Studio Conturing Blush and Bronzer | róż i bronzer e.l.f.

Witajcie,
nie wiem jak u Was, ale u mnie dzisiaj okropnie pruszy śnieg. Szczerze pisząc, miałam nadzieję, że to już koniec zimy i w końcu przyjdzie wiosna. Zakupiłam już nawet botki w Stradivariusie, no ale niestety jeszcze muszę poczekać.

Tym razem przedstawiam Wam e.l.f. Studio Conturing Blush and Bronzer, czyli zestaw składający się z satynowego różu i półmatowego bronzera do policzków + lusterka.



Zarówno róż jak i bronzer mają rewelacyjną pigmentację i trzeba na prawdę bardzo uważać, żeby nie przesadzić. Wystarczy na prawdę niewielka ilość, żeby ładnie wykonturować twarz.


Osobiście, pokochałam ją od pierwszego wejrzenia! Jak się zapewne domyślacie, nie musiałam się długo zastanawiać nad jej zakupem.

Oczywiście staram się nie używać jej na co dzień, tylko na większe wyjścia, ewentualnie "w niedzielę, od święta" ;-) Na co dzień preferuję raczej coś delikatniejszego, poza tym mam ten uroczy Candy Floss, który rewelacyjnie sprawdza się do codziennego makijażu.

Myślę, że latem zestaw ten będzie rewelacyjnie się prezentował na moich polikach. 



Produkt podobno nie był testowany na zwierzętach.
Masa produktu: 8g.


Jaki jest Wasz ulubiony róż / bronzer???
Czytaj dalej »

Hakuro kontra Revlon?

Witajcie,
odkąd zaczęłam używać pędzla Hakuro h50 do podkładu Revlon, zrodził się olbrzymi problem z jego czyszczeniem. Próbowałam dosłownie wszystkiego i nic nie pomagało. Dziś już dostałam kompletnego szału, no bo ileż można?? Złapałam do ręki płyn do demakijażu Garnier 2-fazowy, zamoczyłam pędzel i...tadam czysty, ba jak nowy! Tak, dobrze czytacie, w końcu pozbyłam się tego pozostałego paskudztwa na pędzlu!!!
Postanowiłam, że jutro śmignę przy okazji do jakiejś drogerii i kupię tańszy płyn 2-fazowy do demakijażu i tak już będę czyścić ten pędzel. Oczywiście po użyciu płynu, pędzelek jest baardzo natłuszczony. Można się tego pozbyć. Ja swój pędzelek umyłam po prostu delikatnym szamponem dla dzieciaczków :-)
Ahh.. jak proste rzeczy potrafią uszczęśliwić człowieka :-)



A Wy jakie macie swoje sposoby??
Czytaj dalej »

Sesja, sesja i po sesji. Amen.

Witajcie,
dzis napisałam ostatnie zaliczenie.
Sesja była dla mnie w tym roku niemiłosierna.. Choć wszystko mam do przodu (czekam jeszcze na jedne wyniki z egzaminu) to i tak nie mogę zaliczyć tej sesji do najlżejszej.. Kosztowała mnie wiele nerwów i stresu, tygodni wyjętych z życia.
Czas na relaks. 
W nagrodę zakupiłam sobie paletkę Urban Decay Naked 2! Marzyła mi się odkąd wymacałam ją w Sephorze, ale stwierdziłam, że nie ma nic za darmo i jeżeli przebrnę sesję to dopiero wtedy sobie na nią pozwolę.



A jak tam Wasze sesje? 

Zakupiłyście już Naked 2??
Czytaj dalej »

BeYu Eye Base | baza pod cienie BeYu

Witajcie,
Chciałabym Wam zaprezentować moją małą perełkę, która ostatnio skradła moje serce. Jest nią baza pod cienie do powiek wyprodukowana w Niemczech, firmy BeYu [bi:ju:].


 

Po wielu przejściach z bazą ArtDeco miałam dosyć. Próbowałam wszystkiego, różnie go aplikować, no i niestety nie dam jej więcej szans. Poszłam do Douglasa poszukać czegoś lepszego, w podobnej cenie. Gdy zapytałam Panią o jakąś dobrą bazę, poleciła mi ArtDeco. Gdybyście widziały moją minę...
Wyjaśniłam Pani skrupulatnie co myślę o tej bazie.
Poza tym, zaznaczyłam, że nie mam ochoty babrać palcami w takich pojemniczkach. Zaproponowała mi wtedy BeYu.




Choć nie znałam wcześniej tej firmy, a zależało mi na szybkim znalezieniu czegoś, zakupiłam.
Mogę szczerze przyznać, że jeśli nadal mnie nie zawiedzie, to będzie moim KWC.
Uwielbiam jego konsystencję, jest płynna i świetnie się rozprowadza na powiece! Delikatnie rozświetla powiekę, co uważam też za plus. Baza świetnie się aplikuje dzięki tej tubce.







Cienie rewelacyjnie się na niej prezentują, łatwo się rozprowadzają. Cienie zostają rewelacyjnie uwydatnione, pigment staje się mocny. Sam cud i miód!





Co prawda jest jej tylko 7 ml i na początku myślałam, że w ogóle będzie mało wydajna i szybko mi się skończy. Skądże znowu! Wystarczy na prawdę maluteńka kropelka i mamy ją na całej powiece!
Wczoraj zrobiłam test trwałości. Rano zrobiłam dosyć mocny make up oka i uwierzcie mi, do wieczora makijaż praktycznie niczym się nie różnił! Oczywiście jeśli nie będziemy dotykać powiek ;-)
Na tubce bazy znajduje się info, że nie zawiera ona parabenów.




Mogę śmiało polecić Wam tą bazę!

A Wy jakiej bazy używacie?
Czytaj dalej »

Happy Valentine's Day!

 Nie jestem singielką, ale nie lubię walentynek. To takie komercyjne święto. Pomimo to postanowiłam zrobić walentynkowe pazury. Makijaż też powstał, ale mam tylko jedno kiepskie zdjęcie, więc chyba nie ma czym się chwalić. A Wy obchodzicie Walentynki?

Sally Hansen Complete Salon Manicure - Madame X
Golden Rose Jolly Jewels - 116
Czytaj dalej »

Zbiorcze zakupy z ostatnich 2 - tygodni

Witajcie,
egzamin napisany, teraz trzeba czekać na wyniki. Zostało mi ostatnie zaliczenie i koniec sesji.

Po egzaminie miałam chwilę czasu do zajęć, więc postanowiłam się troszeczkę odstresować  i wybrałam się na zakupy do Wispol'u, Superpharm i Sephory. 



   Wispol   

 Przyznam szczerze, że nie stosowałam jeszcze żadnej z odżywek z Eveline. Postanowiłam wypróbować, ponieważ ostatnim czasem (w czasie sesji) bardzo zaniedbałam swoje paznokcie. 
Dorwałam przy okazji szminkę w kolorze, którego tak bardzo poszukiwałam (nr 602) i nie byłabym sobą, gdybym od razu nie pomalowała ust.


Superpharm

 W Superpharmie jest na prawdę mnóstwo promocji i nie mogłam się zdecydować co kupić. Postanowiłam nie przesadzać i zakupiłam tylko te rzeczy. Oprócz maseczek, reszta to dla mnie nowość do przetestowania.

Sephora
 Poszłam do Sephory poszukać nowego zapachu dla mojego TŻ i przy okazji skusiłam się na kępki rzęs (a to wszystko przez Karolinę).


Przy okazji dzisiejszych zakupów, chwalę się też tymi z ostatnich 2 - tygodni.

Madlen Sklep
Znajoma poprosiła mnie żebym zabrała ją do Uli i jak zwykle nie wyszłam stamtąd z pustymi rękoma (przy okazji kupiłam jeszcze tusz do rzęs MaxFactor, którego nie ma na zdjęciu).

Matras 

Zauroczona trylogią E. L. James (o Grey'u) postanowiłam przeczytać kolejną trylogię, tym razem Sylvii Day (nie wiem kiedy ja znajdę na to czas, chyba na wykładach).


Jak widać, trochę się tego nazbierało. 

Macie którąś z zakupionych przeze mnie rzeczy? Co o nich sądzicie?


Czytaj dalej »

Body Club - Fizzing Bath Bomb | kule do kąpieli

Witajcie,
tegoroczna sesja jest chyba najdłuższą jaką dotej pory przechodziłam. Ciągnie się jak flaki z olejem.. Jest 12 lutego i dacie wiarę, że jutro mam PIERWSZY termin ostatniego egzaminu? Większość już zakończyła już tą udrękę, tylko nasza uczelnia jak zawsze musi ciągnąć to w nieskończoność.. Zastanawiam się w takim razie kiedy, ci co polegli, będą mieć poprawki.. Ale wracając do sedna sprawy, przychodzę do Was tym razem z małymi cudami do kąpieli, jakimi są Fizzing Bath Bombs firmy Body Club. 
Są to musijące kule z naturalnymi olejkami z pestek winogroni awokado. 



Skład: każda kula posiada inny skład.

Pierwszy raz napotkałam je w Biedronce, kosztowały niecałe 4 zł i leżały na widoczku więc żal było nie kupić. Co prawda przerażał mnie wtedy ich zapach, bo był to imbir z cytryną, ale kiedy zrobiłam sobie kąpiel, zmieniłam całkowicie zdanie! Żałuję, że tak wtedy grymasiłam, bo teraz nigdzie nie mogę znaleźć kul otym zapachu ;-) 
Woda pod wpływem kul zmienia kolor i ulatnia się piękny zapach, który delikatnie pozostaje na skórze. Najlepsze co jest w tych kulach to, to że zawierają w sobie olejki, które pięknie nawilżają skórę! 
Wszędzie, gdzie je spotykam pakuję do razu do koszyka. Wprost je uwielbiam!



Przetestowałam do tej pory:
champagne rose (szampańska róża)
lime&coffe (limonka i kawa)
blackberry&mango (jeżyna i mango) 
ginger&lemon (imbir i cytryna)

Do tej pory moje serce skradł imbir z cytryną oraz limonka z kawą ;-)

A Wy używałyście już tych kul? A może preferujecie inne?



Czytaj dalej »

Szukaj

cosmepick.com

Miralash

Alle Paznokcie

Alle Paznokcie